Muzeum Miedzi w Legnicy zachęca do obejrzenia filmu, który przypomina o pierwszej masowej wywózce Polaków na Sybir i oddaje głos Janowi Greniowi, świadkowi tamtych wydarzeń. To osobista opowieść o deportacji rozpoczętej 10 lutego 1940 roku, pokazana przez wspomnienia człowieka, który jako dziecko został wywieziony w głąb Związku Sowieckiego.

W pierwszej masowej deportacji wywieziono około 140 tysięcy obywateli polskich, głównie rodziny osadników wojskowych, leśników, urzędników i nauczycieli zamieszkujących wschodnie tereny II Rzeczypospolitej. Ludzi zabierano nocą lub o świcie, często bez możliwości spakowania najpotrzebniejszych rzeczy. Następnie przewożono ich bydlęcymi wagonami tysiące kilometrów w głąb Syberii i innych odległych regionów Związku Sowieckiego. Wielu zmarło w drodze lub w pierwszych miesiącach zesłania, a tysiące nigdy nie wróciły do Polski.
[WIDEO]21184[/WIDEO]
Bohaterem filmu jest Jan Greń z Prochowic. Jako 11-letni chłopiec został wywieziony na Syberię razem z całą rodziną. Przeżył zesłanie, wrócił do Polski i dziś ma 97 lat. Przez lata angażował się w działalność społeczną i upamiętnianie losów Sybiraków, także poprzez inicjatywy realizowane w Prochowicach.
Film ma również osobisty wymiar. Jan Greń jest dziadkiem Tomasza Grabowskiego, pracownika Muzeum Miedzi. To sprawia, że opowieść nie jest suchą lekcją historii, ale żywym świadectwem pamięci, przekazywanym z pokolenia na pokolenie. Tomasz Grabowski zachęca, my się dołączamy, wysłuchajcie tej historii.
zzz12:38, 11.02.2026
A czemu nie ma informacji, skąd dokładnie pan Greń został wywieziony na Syberię? Chodzi o poprawność historyczną?
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Był dzieckiem wywiezionym na Sybir. Mówi o tym
A czemu nie ma informacji, skąd dokładnie pan Greń został wywieziony na Syberię? Chodzi o poprawność historyczną?
zzz
12:38, 2026-02-11
Nerwy go zdradziły. Grożą mu 3 lata
Byla od lat i po dzis dzien patologiczna dzielnica Glogowska i te rejony nie dzielnica ,jak na 1 osiedlu Kopernika nie wazne marka samochodu i numer rejestracyjny ktos na Lubinskiej rejestracji sprzedaje kradzione rzeczy ubrania kurtki itp dzieciece i meskie kwestia czasu bo zlodzieje ktorzy sprzedawali liczne kradzione rzeczy u pasera i dilera wpadli wszystkim zajmuje sie prokuratura a bedzie wiecej w legnicy i jakie lombardy na dzielnicy i w centrum miasta przyjmuja ale to kradzione rzeczy perfumy ,kremy nivea ,lepy na mole tak i wiem jakie dorosle kobiety i faceci na rowerach spzedaja kradzione fanty w lombardach wszystko nie policja prokuratura i inne sluzby i zabojstwo przy ulicy Glogowskiej najwieksza po dzis dzien patologia utopienia w rzecce chlopaka i kradziez bizuterie ,lancuszka ,portfela itp wszystko do czasu ,bo w Stokrotce przy ulicy Mazowieckiej babcia 80 letnia wpadla czekala na policje a dla wnusia ukradla zelki do jedzenia parodia
Anonimm
12:31, 2026-02-11
Woreczki na psie odchody wrócą do Parku Miejskiego
władza takie problemy
jaka
12:07, 2026-02-11
Woreczki na psie odchody wrócą do Parku Miejskiego
Rzeczywiście jest to bardzo ważna sprawa nie cierpiąca zwłoki.
Tia
11:54, 2026-02-11