Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Legnicy - zdjęcie poglądowe (Wojciech Obremski lca.pl)
Pacjenci z podejrzeniem lub rozpoznaniem nowotworu mogą skorzystać z szybkiej ścieżki diagnostyki i leczenia. Wszystko dzięki karcie Diagnostyki i Leczenia Onkologicznego (DiLO), która daje pierwszeństwo w dostępie do badań i terapii. Na Dolnym Śląsku tylko w ubiegłym roku wystawiono ponad 45 tysięcy takich kart, a w pierwszych miesiącach tego roku już blisko 12 tysięcy.
Karta DiLO, nazywana zieloną kartą, trafia do pacjentów, u których lekarz podejrzewa albo potwierdza chorobę nowotworową. To dokument, który uruchamia szybką ścieżkę leczenia i badań.
Karta DiLO jest przepustką do sprawnej systemowej opieki dla tych pacjentów, którzy nie mogą czekać. Wystawia ją lekarz gdy w czasie rutynowej wizyty, badania u specjalisty lub zabiegu w szpitalu pojawia się podejrzenie lub rozpoznanie choroby nowotworowej. Dzięki DiLO pacjenci mają zagwarantowane konkretne terminy leczenia, które jest finansowane przez NFZ bez limitów – mówi Anna Szewczuk-Łebska, rzeczniczka dolnośląskiego NFZ.
Kartę może wystawić lekarz podstawowej opieki zdrowotnej, specjalista albo szpital. Każda karta dotyczy jednego konkretnego nowotworu, dlatego przy kilku podejrzeniach pacjent może otrzymać więcej niż jedną.
Po otrzymaniu karty pacjent zgłasza się do poradni specjalistycznej realizującej pakiet onkologiczny. Tam lekarz kieruje na badania. Najpierw wykonywana jest diagnostyka wstępna, która powinna zakończyć się w ciągu 28 dni. Jeśli potrzebne są dokładniejsze badania, rozpoczyna się diagnostyka pogłębiona, która trwa maksymalnie 21 dni. W praktyce oznacza to, że od wpisania na listę oczekujących do postawienia diagnozy mija nie więcej niż 7 tygodni.
Jeśli badania potwierdzą nowotwór, pacjent trafia na konsylium lekarzy różnych specjalizacji. To tam zapada decyzja o dalszym leczeniu i wyznaczany jest jego plan. Pacjent otrzymuje też koordynatora, który prowadzi go przez cały proces. Od momentu zgłoszenia się do szpitala do rozpoczęcia terapii nie powinno minąć więcej niż 2 tygodnie.
Narodowy Fundusz Zdrowia przypomina, że dostępne są bezpłatne programy profilaktyczne, które pozwalają wykryć raka na wczesnym etapie. Chodzi o badania w kierunku raka piersi, szyjki macicy czy jelita grubego.
Niestety, jako pacjenci, nadal nie doceniamy znaczenia profilaktyki. Nie badamy się regularnie, nawet jeśli na badanie nie trzeba skierowania, a wolne terminy są łatwo dostępne. Często szkoda nam czasu albo wolimy odłożyć to na inny, lepszy moment. Tymczasem regularna profilaktyka i kontrolowanie swojego zdrowia zgodnie ze wskazaniami ekspertów mogą zapewnić rozpoznanie choroby w stadium, które pozwoli na pełne wyzdrowienie – dodaje Anna Szewczuk-Łebska.
W ubiegłym roku na Dolnym Śląsku wykonano między innymi ponad 122 tysiące mammografii, ponad 32 tysiące badań w kierunku raka szyjki macicy oraz ponad 31 tysięcy kolonoskopii w ramach programów przesiewowych. Z programu Moje Zdrowie skorzystało już ponad 235 tysięcy mieszkańców regionu.
taaa19:39, 18.04.2026
W teorii , w praktyce wygląda to inaczej ...
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz