Coraz więcej Dolnoślązaków szczepi się przeciw kleszczowemu zapaleniu mózgu(obraz wygenerowany przez AI)
Dolnośląski Oddział Wojewódzki Narodowego Funduszu Zdrowia przypomina, że kleszcze można spotkać już nie tylko w lasach, ale również w parkach, ogrodach czy na spacerach z psami. Pierwsze osobniki stają się aktywne już pod koniec zimy, a największa liczba zachorowań na choroby odkleszczowe przypada między czerwcem a końcem sierpnia.
Najczęściej diagnozowaną chorobą pozostaje borelioza. W 2025 roku do lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej z tym problemem zgłosiło się na Dolnym Śląsku ponad 8,5 tysiąca pacjentów. Rok wcześniej takich przypadków było niespełna 6,5 tysiąca.
NFZ przypomina, że nieleczona borelioza może prowadzić do poważnych powikłań neurologicznych, problemów z sercem oraz chorób stawów. Choroba może rozwijać się przez wiele miesięcy, dlatego pierwsze objawy wymagają szybkiego wdrożenia antybiotykoterapii.
Znacznie rzadziej niż borelioza występuje kleszczowe zapalenie mózgu, ale choroba jest zdecydowanie bardziej niebezpieczna. W 2025 roku z tego powodu hospitalizowano blisko 50 mieszkańców Dolnego Śląska.
NFZ zwraca uwagę, że przeciwko kleszczowemu zapaleniu mózgu można się skutecznie zaszczepić. Szczepienia wykonywane są w poradniach POZ, a osoby dorosłe mogą skorzystać z nich także w aptekach mających umowę z Narodowym Funduszem Zdrowia. Lekarz rodzinny lub farmaceuta bezpłatnie kwalifikuje pacjenta do szczepienia i wystawia receptę, natomiast sam preparat trzeba kupić we własnym zakresie.
Zainteresowanie szczepieniami wyraźnie rośnie. W całym 2025 roku w dolnośląskich aptekach przeciwko kleszczowemu zapaleniu mózgu zaszczepiło się około 300 osób, natomiast od początku tego roku szczepienie wykonało już blisko 800 mieszkańców regionu. Obecnie szczepienia dostępne są w ponad 160 aptekach na Dolnym Śląsku.
Specjaliści przypominają, że po powrocie z lasu, spaceru czy pikniku warto dokładnie obejrzeć całe ciało, również skórę głowy. Im szybciej usunięty zostanie kleszcz, tym mniejsze ryzyko zakażenia.
NFZ podkreśla, że po około 36 godzinach od wkłucia ryzyko zakażenia chorobami odkleszczowymi wyraźnie wzrasta. Kleszcza należy usuwać specjalnymi narzędziami dostępnymi w aptekach, chwytając go jak najbliżej skóry.
Eksperci ostrzegają również, by nie wyciągać kleszcza palcami, nie rozgniatać go, nie przypalać i nie smarować tłustymi substancjami czy chemikaliami.
Do lekarza należy zgłosić się między innymi wtedy, gdy po usunięciu kleszcza pojawi się zaczerwienienie, obrzęk, wysoka gorączka, nudności, wymioty albo objawy neurologiczne.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz