Odkrycie skrzyń pełnych amunicji na dnie Jeziora Pilchowickiego na Dolnym Śląsku od pewnego czasu przyciąga uwagę w calym kraju. Sprawa zaczęła się pod koniec grudnia, kiedy wałbrzyski nurek Marcel Korkuś, badając sonarowo dno jeziora, natrafił na nietypowe obiekty pod wodą. To, co miało być rutynową weryfikacją sygnałów i wraków samochodowych, doprowadziło do znalezienia pierwszej skrzyni z amunicją oraz karabinu sztucera. O odkryciu poinformował sam nurek w mediach społecznościowych.

Nurkowanie było częścią eksploracji dna jeziora prowadzonej z użyciem sonaru. Skan wskazał obecność nietypowych obiektów, które początkowo wyglądały jak wraki. Dopiero po zejściu pod wodę okazało się, że na dnie znajdują się wojskowe skrzynie z amunicją oraz broń.
Po zgłoszeniu odkrycia na miejsce skierowano policjantów, którzy zabezpieczyli rejon znaleziska i rozpoczęli wstępne czynności. Już wtedy pojawiły się informacje, że amunicja nie wygląda na zabytkową, a część nabojów może być stosunkowo współczesna. To oznaczało, że skrzynie mogły trafić na dno jeziora nie kilkadziesiąt lat temu, lecz znacznie później.
Wstępne rozpoznanie wykazało, że skrzynia nie jest jedynym takim obiektem w zbiorniku. Skanowanie dna pozwoliło zlokalizować kolejne podejrzane miejsca, w których mogły znajdować się następne depozyty z amunicją. W tej sytuacji zapadła decyzja o skierowaniu do Pilchowic specjalistycznych jednostek wojskowych zajmujących się materiałami wybuchowymi.
W styczniu nad Jezioro Pilchowickie przyjechali żołnierze z Grupy Nurków Minerów 12 Dywizjonu Trałowców ze Świnoujścia. To jednostka specjalizująca się w rozpoznawaniu i neutralizacji niebezpiecznych znalezisk pod wodą. Ich zadaniem było dokładne sprawdzenie wskazanych miejsc i wydobycie zalegających na dnie skrzyń.
Akcja była prowadzona w bardzo trudnych warunkach. Zbiornik był miejscami skuty lodem, temperatura wody była niska, a widoczność pod wodą ograniczona. Mimo to nurkowie zeszli na dno i potwierdzili obecność kolejnych skrzyń.
Podczas kilkudniowych działań wydobyto z jeziora trzy kolejne skrzynie z amunicją. Każda z nich była transportowana w sposób umożliwiający bezpieczne zabezpieczenie zawartości. Teren wokół jeziora był czasowo zabezpieczony przez policję i straż pożarną, a dojazd do części zapory i brzegu był ograniczony.
Według wstępnych informacji w wydobytych skrzyniach znajdowały się tysiące sztuk amunicji, w tym naboje kalibru 7,62 mm. Skrzynie posiadały wojskowe oznaczenia, a ich stan wskazywał na długotrwałe przebywanie pod wodą.
Całość została przekazana do dalszych badań biegłym z zakresu materiałów wybuchowych. Specjaliści mają ustalić dokładny rodzaj amunicji, jej pochodzenie oraz to, czy stanowiła realne zagrożenie dla środowiska i bezpieczeństwa osób przebywających nad jeziorem.
Policja prowadzi postępowanie, które ma wyjaśnić w jakich okolicznościach amunicja trafiła do jeziora i kto mógł ją tam umieścić. Sprawdzane są różne wątki, w tym możliwość nielegalnego pozbycia się broni i amunicji oraz ewentualne związki z dawną działalnością wojskową w regionie.
Służby nie wykluczają, że na dnie Jeziora Pilchowickiego mogą znajdować się kolejne skrzynie. Zbiornik może być dalej sprawdzany przy użyciu sonaru i kolejnych zejść nurków.
Jezioro Pilchowickie od lat jest popularnym miejscem wypoczynku, żeglowania i nurkowania. Teraz stało się miejscem jednej z najbardziej nietypowych i zagadkowych akcji służb na Dolnym Śląsku w ostatnich latach.
uważajcie na lód 17:11, 17.01.2026
a grubość lodu jest dobra ? Ostatnio służby ścigały 2 wędkarzy na jeziorku . Jeden powrócił na ląd a kolejny nie chciał sam zejść
ich krok17:12, 17.01.2026
Wody Polskie niech dadzą rozkaz "spuścić wodę i przeszukać"
Gmina Kunice dokumentuje sukcesy młodzieży
chłopie, tu trzeba obwodnicę Kunic, Spalonej i Golanki Górnej, a nie kronika.... aż tak durne ludzie nie są, żeby takie placki kupić
Hollywood
18:59, 2026-01-17
WOŚP: Zlicytuj prezydenta i jego zastępców
Prezydent miasta zachowuje się jak celebryta, a nie gospodarz miasta. Wszędzie sukcesy, uśmiechy, zdjęcia i lansowanie się przy każdej okazji, ale gdy mieszkańcy chcą rozmowy i realnych decyzji - nagle „brak czasu”. WOŚP, konferencje, social media są, a efektów w mieście brak. Rządzenie to nie autopromocja i pozowanie do zdjęć, tylko ciężka praca i odpowiedzialność wobec ludzi.
Witek
18:32, 2026-01-17
WOŚP: Zlicytuj prezydenta i jego zastępców
Chyba zalicytuję, bo prezydent nigdy nie ma czasu.
Licytacja
18:23, 2026-01-17
Program 34. Finału WOŚP w Legnicy gotowy
Nie sztabu przy organizacji Z..21. Jest sztab prywatnej fundacyjki, która niedawno została zarejestrowana i tuż po zmianie władzy przytuliła już np. pieniądze Fundacji KGHM. Nawet na oficjalnym plakacie jest napisane kto jest organizatorem WOŚP w Legnicy. Inna sprawa, że jedna i druga klika to te same 2 pozostające w nieformalnym związku osoby. Nie wierzycie to sprawdźcie KRS i wykaz sztabów na stronie WOŚP.
piszecie nieprawdę
17:44, 2026-01-17