-Jeżeli ktoś z Państwa, w związku z wynikami, ma zamiar zrobić sobie krzywdę, to proszę uczynić to poza budynkiem L, ponieważ z tamtejszego linoleum ciężko usuwa się krew – czytamy w liście naukowca.
Dr Bartosz Scheuer, adiunkt z Katedry Ekonomii i Gospodarowania wpadł na niekonwencjonalny sposób komunikacji ze studentami. W wystosowanym przez siebie liście życzył młodym adeptom wiedzy, którym nie uda się zaliczyć pozytywnie egzaminu z mikroekonomii, szczęśliwej podróży do Irlandii i satysfakcjonującej pracy w... KFC.
"Wszystkim 80 osobom, które nie zdały egzaminu poprawkowego z mikroekonomii, życzę szczęśliwej podróży do Dublina (proponuję wykupienie biletu zbiorowego, będzie taniej), sympatycznej pracy w KFC lub wielu niezapomnianych chwil pod pośredniakiem" – czytamy fragment listu.
Na wrocławskiej uczelni zawrzało.
Treść listu znalazła się na stronie internetowej Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu, a sprawą zainteresowali się dziennikarze dziennika "Polska Gazeta Wrocławska"
Gazeta przytacza inny bulwersujący fragment listu:
"Jeżeli ktoś z Państwa, w związku z wynikami, ma zamiar zrobić sobie krzywdę, to proszę uczynić to poza budynkiem L, ponieważ z tamtejszego linoleum ciężko usuwa się krew; poza tym i tak jest tam już wystarczająco ślisko" - radzi studentom życzliwy doktor.
W opinii doktora list miał być tylko... żartem, a jego przesłanie nie miało wcale nikogo obrażać. Co ciekawe, podopieczni naukowca mieli rzekomo doskonale zdawać sobie sprawę z jego intencji.
Na stronie uczelni naukowiec zamieścił przeprosiny.
- Każdy, kto uczęszczał na moje zajęcia, wie, w czym rzecz - zapewnia w rozmowie z "Polską. Gazetą Wrocławską". I tłumaczy, że dotyczy to tzw. ekonomii samobójstwa, którą lansuje jedna ze szkół wyższych w Chicago.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Służby badają skażenie Kaczawy w Prochowicach
W TVN nabrali wody w usta
nick
22:14, 2026-06-13
Donice przy Jaworzyńskiej do przeniesienia?
A mi te auta przeszkadzają zaparkowane na chodnikach zasłaniające wyjazd z posesji
Radek K.
21:41, 2026-06-13
Prezydent zabrał głos po naszym artykule
Niektórzy ludzie zostając radnym legnickim szybko posadę w WPEC dostali, a jak problem to udają, że nie mają z tą instytucją nic wspólnego. Co innego robotę komuś załatwić.
PRECZ Z UKŁADAMI ZAM
21:33, 2026-06-13
Pracownicy ZUS mówią „dość”
Pracowałem tam. Takich nierobów i roszczeniowców ze świecą szukać, w prywatnej firmie nie przeżyliby jednego tygodnia roboczego.
Józef
21:12, 2026-06-13