Długie miesiące cierpliwości i walki z objazdami wreszcie dobiegły końca wraz z końcem lutego. Od mroźnego początku grudnia mieszkańcy Legnicy z nadzieją spoglądali na zamknięty, półkilometrowy odcinek Alei Ofiar Ludobójstwa. Dziś ulga miesza się z satysfakcją, gdy samochody ponownie ruszyły trasą od ulicy Wrocławskiej aż do Kazimierza Wielkiego.
Modernizacja to nie tylko nowy asfalt, ale też precyzyjna regulacja wpustów, włazów i kluczowych zaworów podziemnej infrastruktury. Choć wykonawca musi jeszcze nanieść białe linie oznakowania poziomego, najważniejsza bariera właśnie zniknęła. To moment, w którym miasto odzyskuje swój naturalny rytm, a codzienne dojazdy przestają być logistycznym wyzwaniem.
Widok pierwszych aut na odnowionej jezdni to symboliczne pożegnanie zima i powitanie nowej jakości podróżowania. Każdy metr tej trasy to dowód na to, że warto było czekać na tak gruntowną przemianę. Legniczanie wreszcie mogą odetchnąć, ciesząc się bezpieczeństwem i komfortem na najwyższym poziomie.
0 0
Roboty miały być zakończone do końca grudnia ub. roku. Jest sukces z dwumiesięcznym poślizgiem. Za ile?
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz