Dolnośląscy terytorialsi wzięli udział w intensywnych ćwiczeniach w Oławie, gdzie razem z ratownikami, strażą pożarną i organizacjami poszukiwawczymi trenowali działania, które w realnych sytuacjach mogą zdecydować o czyimś życiu. Wykorzystywali drony z termowizją, pracowali z psami tropiącymi i ćwiczyli wspólne dowodzenie, żeby w praktyce sprawdzić, jak szybko i skutecznie można odnaleźć osobę zaginioną.
::photoreport{"type":"check-for-article","item":"24090"}
Ćwiczenia rozpoczęły się od części warsztatowej, w której żołnierze 16 Dolnośląskiej Brygady Obrony Terytorialnej wystąpili w roli instruktorów. Przekazywali wiedzę przedstawicielom innych służb i organizacji odpowiedzialnych za bezpieczeństwo mieszkańców regionu.
Szkolenie obejmowało wykorzystanie bezzałogowych statków powietrznych w działaniach poszukiwawczych, interpretację obrazu termowizyjnego w czasie rzeczywistym oraz zasady pracy z psami tropiącymi. Uczestnicy poznali także możliwości wykorzystania aplikacji Tactical Assault Kit oraz wojskowe standardy planowania operacji.
To właśnie ta część pozwoliła ujednolicić procedury i sposób działania różnych formacji, co ma bezpośrednie znaczenie w sytuacjach, gdy liczy się szybka i skoordynowana reakcja.
W części praktycznej kluczowe znaczenie miały bezzałogowe statki powietrzne, które prowadziły rozpoznanie z powietrza. Operatorzy przekazywali obraz w czasie rzeczywistym do wspólnego centrum dowodzenia, co pozwalało na bieżąco analizować sytuację i kierować zespoły we właściwe miejsca.
Wykorzystanie zaawansowanej optyki i termowizji umożliwia szybkie przeszukiwanie rozległych terenów, które dla patroli pieszych byłyby trudne do sprawdzenia w krótkim czasie. To rozwiązanie realnie skraca czas dotarcia do osoby potrzebującej pomocy.
W działaniach wzięły udział także zespoły z psami służbowymi, które doskonaliły pracę w trudnym terenie leśnym i zurbanizowanym. Psy ćwiczyły wskazywanie tropu oraz współpracę z przewodnikami w warunkach presji czasu.
W praktyce to właśnie połączenie technologii i tradycyjnych metod daje najlepsze efekty, bo w miejscach, gdzie sprzęt elektroniczny ma ograniczenia, węch psa pozostaje jednym z najskuteczniejszych narzędzi.
Ćwiczenia miały charakter zgrywający i obejmowały współpracę wielu formacji, od wojska po służby ratownicze i organizacje pożytku publicznego. Ich celem było wypracowanie wspólnych zasad działania, łączności i podziału zadań.
To właśnie takie przygotowanie ma znaczenie w sytuacjach, gdy dochodzi do zaginięcia dziecka, osoby starszej albo skutków klęsk żywiołowych, gdzie szybka reakcja i dobra koordynacja mogą zdecydować o powodzeniu akcji.
Ćwiczenia w Oławie pokazały, jak w praktyce wygląda budowanie wielopoziomowego systemu bezpieczeństwa, w którym łączą się możliwości wojska i doświadczenie służb cywilnych.
Żołnierze 16 Dolnośląskiej Brygady Obrony Terytorialnej, wyposażeni w drony oraz wyszkolone zespoły z psami służbowymi, pozostają w gotowości do wsparcia mieszkańców, co stanowi realne wzmocnienie potencjału ratowniczego w regionie.
Kamila eL06:01, 25.03.2026
Psy?? Mój mąż lubi psy i małe dziewczynki. POzdrawia Pedofilia Obywatelska. Hej brygada uśmiechnijcie się!
Piotr Pe06:04, 25.03.2026
Mogliby potrenować szukanie Pedofili Obywatelskich. A z psami to do Kłodzka - może wytropią KOlejnego zoofila UBwatelskiego.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Służby badają skażenie Kaczawy w Prochowicach
W TVN nabrali wody w usta
nick
22:14, 2026-06-13
Donice przy Jaworzyńskiej do przeniesienia?
A mi te auta przeszkadzają zaparkowane na chodnikach zasłaniające wyjazd z posesji
Radek K.
21:41, 2026-06-13
Prezydent zabrał głos po naszym artykule
Niektórzy ludzie zostając radnym legnickim szybko posadę w WPEC dostali, a jak problem to udają, że nie mają z tą instytucją nic wspólnego. Co innego robotę komuś załatwić.
PRECZ Z UKŁADAMI ZAM
21:33, 2026-06-13
Pracownicy ZUS mówią „dość”
Pracowałem tam. Takich nierobów i roszczeniowców ze świecą szukać, w prywatnej firmie nie przeżyliby jednego tygodnia roboczego.
Józef
21:12, 2026-06-13