Już po raz drugi legniczanie walczyli o godne traktowanie czworonogów włączając się w ogólnopolską akcję „Zerwijmy psom łańcuchy”. Koordynatorami podobnie jak w ubiegłym roku byli Ewa i Mariusz Siejba.


Akcja polegała na przykuciu się łańcuchami do psich bud w ramach protestu. Miała na celu zwrócenie uwagi mieszkańców Legnicy i sąsiednich gmin na problem trzymania psów na uwięzi. - Trzymanie psów na uwięzi jest niehumanitarne zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt właściciel psa, który jest trzymany na łańcuchu krótszym niż trzy metry popełnia przestępstwo – tłumaczy Mariusz Siejba – Psy mogą być trzymane na łańcuchu dłuższym niż trzy metry, ale nie dłużej niż dwanaście godzin. Problem jest odwieczny, głównie występuje w terenach wiejskich, ale gdybyśmy przeszli się po osiedlach domków jednorodzinnych w Legnicy widać, że i tu ludzie nie przestrzegają przepisów.
W tegorocznej akcji wzięło udział więcej osób niż rok temu. -Zdziwieniem była duża ilość naszych radnych, rok temu było ich zaledwie dwóch, w tym roku dołączyli kolejni – mówi Mariusz Siejba. - Mamy nadzieje, że to jedynie oddźwięk ubiegłorocznego happeningu.
Ambasadorką happeningu w Legnicy była Marzena Kipiel Sztuka, wielka miłośniczka czworonogów. Happening wspomógł Teatr Avatar, który zaprezentował łapiące za serce historie trzech więzionych psów. -Chcielibyśmy podziękować wszystkim, którzy włączyli się do organizacji tej akcji i wszystkim jej uczestnikom – podsumowuje Mariusz Siejba, dodając, że w przyszłym roiku po raz kolejny przykują się łańcuchami na znak protestu przeciw psiej doli.[FOTORELACJA]8781[/FOTORELACJA]



Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz