W kamienicy przy ul. Niedziałkowskiego 4 na Zakaczawiu odsłonięto pamiątkową tablicę poświęconą pierwszej powojennej legnickiej drukarni. Historia tej inicjatywy zaczęła się od jednego archiwalnego zdjęcia z 1946 roku, które przypadkiem odnalazł w książce jeden z mieszkańców. Na fotografii rozpoznał swoich krewnych i dawnych sąsiadów. To odkrycie uruchomiło oddolną inicjatywę upamiętnienia miejsca, w którym po wojnie pracowali pionierzy Legnicy.
[FOTORELACJA]24031[/FOTORELACJA]

Historia zaczęła się w 2024 roku, kiedy Adam Małek trafił na spotkanie promujące książkę Marka Żaka z Muzeum Miedzi „Drudzy w mieście. Życie codzienne ludności polskiej w Legnicy w latach 1945–1948”. Podczas prezentacji na ekranie wyświetlano archiwalne fotografie z powojennej Legnicy. Jedna z nich okazała się szczególna.
Historia jest niesamowita, ponieważ przez przypadek dowiedziałem się, że jest promocja książki pana doktora Marka Żaka. Podjechałem właściwie w ostatniej chwili, kupiłem książkę, bo ciekawiła mnie historia mieszkańców miasta, tym bardziej że moja rodzina przyjechała tu już w 1945 roku. W trakcie spotkania pokazywane były zdjęcia z tej książki i wtedy jeszcze nie wiedziałem, że jedno z nich przedstawia moją rodzinę i naszych sąsiadów z kamienicy. Dopiero w domu, kiedy spokojnie obejrzałem fotografię, odkryłem, że to właśnie oni. To odkrycie bardzo mnie poruszyło i od razu podzieliłem się tym z rodziną – opowiada Adam Małek.
Fotografia została wykonana 19 marca 1946 roku podczas spotkania z okazji imienin kierownika drukarni Szulca. Na zdjęciu znaleźli się pracownicy zakładu oraz mieszkańcy kamienicy.

Odnalezione zdjęcie stało się początkiem rozmów o historii miejsca i ludzi, którzy tu pracowali oraz mieszkali.
Na początku to był tylko temat do rozmów w rodzinie. Moja siostra i kuzyni nadal mieszkają w tej kamienicy, więc kupiłem dla nich książkę i opowiedziałem o tym zdjęciu. Temat jednak cały czas wracał i w końcu ktoś z rodziny powiedział: może powinniśmy to jakoś upamiętnić. Tak pojawił się pomysł tablicy. Dzisiaj możemy powiedzieć, że to się udało, bo tablica już jest i historia tego miejsca nie zginie – mówi Adam Małek.
W drukarni działającej w tej kamienicy w pierwszych latach po wojnie pracowali pionierzy Legnicy. Wśród nich byli również rodzice i dziadkowie obecnych mieszkańców budynku.

Jak podkreśla Marek Żak z Muzeum Miedzi, inicjatywa powstała całkowicie oddolnie.
Z wielką radością mogę powiedzieć, że impulsem do odtworzenia tej historii była lektura książki „Drudzy w mieście”, w której zamieściłem archiwalne zdjęcie ze zbiorów muzeum. Przedstawia ono spotkanie towarzyskie z okazji imienin kierownika drukarni. Pan Adam Małek rozpoznał na nim swoich krewnych i sąsiadów. To odkrycie połączyło nas wszystkich i stało się początkiem wspólnego projektu upamiętnienia tego miejsca. Mieszkańcy kamienicy, na czele z panią Mariolą Bobolą, postanowili uczcić historię drukarni pamiątkową tablicą – podkreśla historyk.
Jak dodaje, takie działania są ważne nie tylko dla mieszkańców Zakaczawia.
Chcemy w ten sposób przypominać powojenną historię Legnicy i ludzi, którzy przyjechali tu po wojnie, zakładali rodziny, podejmowali pracę i zaczynali nowe życie. Warto pamiętać nie tylko o historii niemieckiej czy radzieckiej miasta, ale również o tej osiemdziesięcioletniej historii polskiej Legnicy – podkreśla Marek Żak.

Adam Małek mówi, że „Zakaczawie to jest dobry adres”, a historia przypomina, że w pierwszych miesiącach po zakończeniu wojny właśnie na tam powstawały pierwsze polskie instytucje, szkoły i zakłady pracy.
Zakaczawie to kawałek tożsamości Legnicy. W pierwszych latach po wojnie wielu nowych mieszkańców osiedlało się właśnie tutaj. W pewnym sensie można powiedzieć, że polska historia miasta zaczynała się właśnie po tej stronie Kaczawy. Dlatego bardzo cieszy mnie, że mieszkańcy sami odkrywają i przypominają historię swoich miejsc – mówi prezydent Maciej Kupaj, który przyjął zaproszenie mieszkańców na ich małą uroczystość.
Jak dodaje, takie inicjatywy mogą inspirować innych mieszkańców miasta.
Myślę, że każdy może odkryć kawałek historii w swoim budynku czy swojej ulicy. Jeśli takie inicjatywy będą się pojawiały oddolnie, warto je wspierać i pokazywać mieszkańcom – podkreśla prezydent.

Pamiątkowa tablica na kamienicy przy ul. Niedziałkowskiego 4 ma przypominać o drukarni działającej tu od 1945 roku, ale także o ludziach, którzy przyjechali do miasta w pierwszych miesiącach po wojnie. To właśnie oni tworzyli pierwsze zakłady pracy, warsztaty i instytucje, które budowały codzienne życie powojennej Legnicy.
Dzięki inicjatywie mieszkańców jedno archiwalne zdjęcie sprzed niemal osiemdziesięciu lat stało się początkiem opowieści o miejscu i ludziach, którzy zapisali się w historii Zakaczawia. Być może ta inicjatywa stanie się początkiem szerszego przypominania powojennej historii miasta i ludzi, którzy przyjechali tu w 1945 roku, podjęli pracę, zakładali rodziny i krok po kroku tworzyli nowe życie w mieście, które dopiero zaczynało swoją polską historię.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Bolesny przestój Siódemki w Zamościu
Czytaj czubku ze zrozumieniem.
......
19:30, 2026-03-15
Ataki na wierzących i usuwanie krzyży
Analfabeta z dysgrafią zarzuca komuś uczenie się pisania po polsku! To tak, jakby Stalin zarzucał Roosveltowi brak demokracji i wolności słowa! Buahahaha! Do budy było!!! Po polsku nie rozumiesz??? Ha ha ha!
Do ..........
16:27, 2026-03-15
Bolesny przestój Siódemki w Zamościu
Ahahahaha! ***** mieć!
Buahaha
16:20, 2026-03-15
Ataki na wierzących i usuwanie krzyży
Przecinek to ciebie zrobił po pijaku z pijaną lampucerą, czubku bez wykształcenia. Naucz się pisać po polsku tłuku.
......
16:01, 2026-03-15