Ponad dwieście osób oklaskiwało prezydenta Bronisława Komorowskiego w legnickim biurowcu Letia Business Center. Głównie działaczy PO i organizacji pozarządowych.

Z zapowiadanego przez sztab spaceru po Rynku oraz "kolędy" po mieszkaniach wyszły nici. Prezydent od razu po spotkaniu w Letia Business Center ruszył w kierunku województwa lubuskiego.
Komorowski był pod wrażeniem sali. - Połączenie starego szpitala z nowoczesną architekturą symobilizuje dobre zmiany w naszym kraju. Bo Polska rozwija się, ale jednocześnie jest przywiązana do tradycji - mówił prezydent.
W Legnicy mówił o społecznej specyfice Dolnego Śląska i tożsamości narodowej jego mieszkańców.
Nasze miasto opuścił z koszem przemkowskich miodów, który otrzymał od przedstawicieli mniejszości ukraińskiej oraz koszem książek o Legnicy. Był to upominek od posła Roberta Kropiwnickiego.
Pod biurowcem przy ulicy Rycerskiej na Komorowskiego czekała grupa jego przeciwników złożona z działaczy Kongresu Nowej Prawicy. Transparentu o treści " Prezydent ludu urzędniczego miast i WSI" prezydent jednak nie zobaczył. Do LBC wszedł i wyszedł bowiem boczną bramą. [FOTORELACJA]9590[/FOTORELACJA]


Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz