Targowisko w Bartoszowie coraz wyraźniej wpisuje się w lokalny krajobraz handlowy i spotkaniowy w okolicach Legnicy. Inicjatywa powstała z pomysłu sołtysa wsi, który chciał stworzyć miejsce sprzedaży produktów bezpośrednio od wytwórców z regionu oraz przestrzeń spotkań mieszkańców. Od początku targ przyciąga lokalnych producentów żywności, rzemieślników i osoby szukające naturalnych wyrobów oraz rękodzieła.

Jeszcze niedawno teren po dawnej strzelnicy był przestrzenią, obok której wielu mieszkańców przejeżdżało bez większej uwagi. Dziś w niedzielne poranki ustawiają się tam rzędy stoisk, a między nimi spacerują mieszkańcy Bartoszowa, Legnicy i okolicznych miejscowości. Jedni przyjeżdżają tu z myślą o zakupach, inni po prostu zatrzymują się na chwilę rozmowy i spokojny spacer między stoiskami.
[FOTORELACJA]23992[/FOTORELACJA]
Targowisko zaczyna żyć własnym rytmem. Sprzedawcy rozkładają swoje produkty, a odwiedzający powoli przechodzą od stoiska do stoiska, przyglądając się temu, co przygotowali lokalni wytwórcy. Atmosfera przypomina tradycyjny targ, gdzie handel odbywa się bez pośpiechu, a rozmowa ze sprzedawcą jest równie ważna jak sam zakup.

Na targowisku można znaleźć świeże warzywa i owoce z okolicznych gospodarstw, miody, sery, wędliny, chleby na zakwasie, domowe przetwory oraz wypieki. Obok produktów spożywczych pojawiają się także wyroby rękodzielnicze, biżuteria, ozdoby z drewna czy przedmioty wykonywane w małych pracowniach.
Coraz częściej widać, że targowisko przyciąga nie tylko mieszkańców Bartoszowa. Na parkingu pojawiają się samochody z Legnicy i innych miejscowości w regionie. Dla wielu osób to okazja, by kupić produkty bezpośrednio od wytwórców i spędzić chwilę w miejscu, które z tygodnia na tydzień zyskuje coraz więcej odwiedzających.

Organizatorzy i sprzedawcy podkreślają, że zainteresowanie targowiskiem rośnie. Z każdym kolejnym weekendem pojawiają się nowe stoiska, a wśród odwiedzających coraz częściej widać osoby, które wracają tu regularnie.
Wiele wskazuje na to, że targowisko w Bartoszowie ma szansę na stałe wpisać się w lokalny kalendarz spotkań i zakupów. Miejsce, które jeszcze niedawno było niemal puste, powoli zamienia się w przestrzeń, gdzie mieszkańcy mogą kupić lokalne produkty, spotkać znajomych i poczuć atmosferę tradycyjnego targu.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
„Czarna strefa” na deptaku? Radny alarmuje
Najwięcej bandytów jest z óml i starej ściery. Dewiańci, pedofile, paserzy i dilerzy
Pixa óml
19:20, 2026-03-09
Ataki na wierzących i usuwanie krzyży
katoli powinno się pałować po nerach, a tak propo to karol wojtyła był śmieciem i cwelem
Srojtyła
19:17, 2026-03-09
Ataki na wierzących i usuwanie krzyży
Artur Nowak, Stanisław Obirek napisali wiele ksiazek na temat chrześcijaństwa. Warto poczytać i wyrobić sobie zdanie.
Iza
19:17, 2026-03-09
Ataki na wierzących i usuwanie krzyży
Przecież zapowiadali ,że muszą nas opiłować. Może ich tak opiłować i pogonić tą czerwoną zarazę? Oni sięgają do przemocy to czas się zacząć bronić
Marek Czapski
19:14, 2026-03-09