„Dzikie lata”, do których wraca się po latach, między innymi o nich mówił Janusz Chabior, który przyciągnął tłumy do Legnickiej Biblioteki Publicznej. Aktor zaczynający swoją drogę na scenie Teatru im. Heleny Modrzejewskiej, jeszcze przed spotkaniem z fanami dał się namówić na opowieść o mieście, ludziach i doświadczeniach, które do dziś mają wpływ na jego pracę.

Janusz Chabior od lat jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych aktorów charakterystycznych w Polsce. Widzowie znają go z ról w filmach, serialach i spektaklach, w których często gra postacie trudne, niejednoznaczne, wyraziste, słowem czarne charaktery. Zanim jednak pojawił się na srebrnym ekranie, zaczynał w Legnicy, gdzie budował swój warsztat i zdobywał pierwsze doświadczenia. Wracając do miasta, nie mówi o nim jak o kolejnym etapie kariery. W jego opowieści Legnica to przede wszystkim ludzie i czas, który, jak sam podkreśla, zostaje na całe życie.
Przede wszystkim Legnica kojarzy mi się z moją mamą i zawsze tak będzie, dopóki ona będzie żyła i niech żyje jeszcze sto lat. Potem kojarzy mi się z moimi przyjaciółmi i znajomymi, których spotykam, a których rzadko widuję. Cieszę się, ponieważ są to moje piękne, młodzieńcze, dzikie lata – mówi Janusz Chabior.

„Dzikie lata” nie są dla niego tylko wspomnieniem, ale czymś, co ma bezpośrednie przełożenie na to, co robi dziś. I właśnie do tego czasu wraca najczęściej. Nie traktuje tych lat jak wspomnienia „do opowiadania”, tylko jak coś, co realnie wpłynęło na to, co robi dziś.
Trzeba w życiu coś przeżyć, żeby potem móc tworzyć, bo nie da się tworzyć tylko na podstawie książek albo tego, co ktoś opowiedział. Trzeba to przeżyć na własnej skórze – podsumowuje krótko.
Choć widzowie kojarzą go przede wszystkim z rolami czarnych charakterów, sam mówi o sobie zupełnie inaczej.
::photoreport{"type":"check-for-article","item":"24046"}
Grałem czarne charaktery przez swoją fizjonomię, a generalnie jestem bardzo łagodnym, delikatnym i romantycznym chłopakiem. Nawet jak gram te najczarniejsze charaktery, to staram się dać jakiś pierwiastek dobra, żeby to była ciekawa postać, bo najgorsze jest tylko takie kolorowanie czarno-białe – zauważa Janusz Chabior.

Choć dziś jego praca skupia się głównie wokół filmu i telewizji, temat teatru w Legnicy wciąż pozostaje obecny. Zapytany o powrót na scenę, nie daje jednoznacznej odpowiedzi, ale nie zamyka tej drogi. Czy przyjąłby rolę w Teatrze Modrzejewskiej?
Nie wiem, bo mam już zaplanowane dwa lata do przodu i to są konkretne zobowiązania, z których nie da się tak po prostu wyjść, więc mówię, że nie wiem. To byłaby kwestia kolejnych lat pracy, a dziś trudno przewidzieć, co się w tym czasie wydarzy i czy w ogóle da się to wszystko pogodzić. Z drugiej strony byłoby to dla mnie ciekawe, bo to teatr, w którym debiutowałem i z którym do dziś łączy mnie duża więź emocjonalna – przyznaje Janusz Chabior.
Janusz Chabior to jeden z tych aktorów, których trudno pomylić z kimkolwiek innym. Urodzony w Legnicy, przez lata związany z tutejszym teatrem, zanim trafił do filmu i telewizji, przeszedł długą drogę, od pracy poza sceną, przez pierwsze role w teatrze, aż po produkcje, które przyniosły mu rozpoznawalność w całym kraju.
W Legnicy oprócz rodziny, nadal ma grono przyjaciół, znajomych i wielkie grono wielbicieli. Do miasta wraca z sentymentem, a miasto z sentymentem i radością go przyjmuje. Spotkanie w Legnickiej Bibliotece Publicznej poprowadziła Krystyna Zajko-Minkiewicz.
Janusz Chabior to jeden z tych aktorów, których trudno pomylić z kimkolwiek innym. Urodzony w Legnicy, przez lata związany z tutejszym teatrem, zanim trafił do filmu i telewizji, przeszedł długą drogę, od pracy poza sceną, przez pierwsze role w teatrze, aż po produkcje, które przyniosły mu rozpoznawalność w całym kraju. Spotkanie w Legnickiej Bibliotece Publicznej poprowadziła Krystyna Zajko-Minkiewicz.

marksista europejczy09:07, 19.03.2026
czy ta osoba z makaronem na głowie to ta sama, która walczy z dyskryminacją dyskryminacją?
Fffhgv14:49, 19.03.2026
Wysmiewana Krzeczewska i Kupaj zgraja blaznow nawet wysmiewana Krzeczewska nie potrafila kluczem otworzyc biura Roberta wstyd a co mlody nieuk ,matol potrafi nic bo biuro przejeli kiedys po Sld a Krzeczewska to glab kapusciany ,a ta *%#)!& Odrowska to z innej lini w Legnicy koalicji od Frosta i kuloodporny pojazd papamobile o ku.... typowe blazny jak pisuary i konfindenci i konfederacji za zalozenia dziwki Liroya i znanego starego zgreda ktory zostal wyrzucony z konfederacji Korwin Mikke
Krzus12315:49, 19.03.2026
Dlaczego oni wała z ludzi robią? o 7.50 w poniedziałek nie mieli już wejściówek. Wydawane miały być od 7.30. Aktywiści partyjni dostali i pracownicy UM?
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz