Prawie półtora tysiąca wielbicieli aksamitnego głosu Piotra Kupichy zgromadziło się w hali przy ulicy Lotniczej w Legnicy.
Fani Feel przyjechali z całej okolicy by zobaczyć swoich ulubieńców, zaśpiewać dobrze znane przeboje i pobawić się wspólnie na Andrzejkach z Feelem. Zanim zjawili się na Lotniczej odwiedzili w Legnicy miejsce bardzo szczególne. Byli gośćmi wychowanków Domu Dziecka Matki Boskiej Częstochowskiej Zgromadzenia Sióstr św. Elżbiety przy ulicy Słubickiej. Z dumą pokazywali maskotki, które otrzymali od dzieciaków w prezencie. Jak przystało na dżentelmenów punktualnie o osiemnastej muzycy pojawili się na scenie. Widowisko, które mieli okazję zobaczyć goście wieczoru na pewno długo będą wspominać właściwie można powiedzieć, że był to wspólny koncert. Publiczność śpiewała bowiem razem z grupą. Ale wszystko co dobre szybko się kończy, więc i to widowisko muzyczne po kilku bisach dobiegło końca. A po koncercie zachrypnięte i zmęczone fanki i fani oczywiście mieli okazję zamienić kilka słów ze swoimi idolami i otrzymać autograf.
- Przyjechałam z Lubina, było super, nie spodziewałam się, że oni są tacy – powiedziała Karolina. - Tacy normalni, nie spóźnili się jak często robią to inne gwiazdy, a po koncercie dali autografy wszystkim, i Piotrek tak pięknie się uśmiecha. – dodała rozmarzonym głosem.
Natalia również stanęła w kolejce po autograf, na koncert zabrał ją mąż Jarek.
- Było super a jutro jedziemy do Zgorzelca – powiedziała Natalia – Po co? Przecież oni tam jutro koncertują.
- Ona oddałaby mnie za jedną płytę Feel, szaleje za nimi, więc jutro jedziemy do Zgorzelca – powiedział Jarek. – Dzisiaj wieczór się dopiero zaczął, na pewno będziemy się dalej bawić, ale już we dwoje.

Przed występem Piotr Kupicha odpowiedział na kilka pytań
Lca: Dlaczego nie jesz kolacji? (zapytałam , ponieważ ostatnio mówi o tym w spotach reklamowych w TV)
Piotr Kupicha: Nie jem kolacji bo po 17 ponoć nie powinno się jeść chleba i ja się do tego stosuję. Ale jak jest coś pysznego, jakiś kotlet to bardzo chętnie.
Lca: Jak było w Domu Dziecka?
Piotr Kupicha: W Domu Dziecka było naprawdę wzruszająco, my lubimy takie miejsca i nie stronimy od wizyt w nich, bo one dają nam pewien obraz na to jak wygląda świat, jak wygląda Polska i z jakim problemami borykają się kobiety, tym przypadku siostry zakonne, które zajmują się 52 podopiecznymi. Oni muszą się wyspać, muszą dostać jeść i jeszcze nieraz pojawia się problem związany z tym, że rodziny patologiczne mają pretensje odnośnie wychowania ich dzieci.
Lca: Dwa słowiki, Diamentowa Płyta, nagroda MTV. Wasz zespół istnieje dopiero trzy lata, co dalej?
Piotr Kupicha: Ja myślę, że wydarzyło się bardzo, bardzo wiele. My na tę chwilę, ponieważ jest bardzo duży popyt na Feela, nie zwalniamy i to oczywiście nas z jednej strony niezwykle cieszy, ale z drugiej przyjdzie taki moment kiedy ta krzywa spadnie w dół. My będziemy na pewno chcieli cały czas pokazywać się od strony muzycznej. Właściwie pokazujemy się od strony muzycznej, nie robimy nic dziwnego, zaskakującego, poza tym tak że jesteśmy na rynku polskim ewidentnie szczęściarzami bo przyjęła się nasza muzyka i siłą muzyki tak naprawdę zaistnieliśmy. Pokazujemy innym, że można.
Lca: Jesteście ulubieńcami publiczności ale niekoniecznie muzyków i krytyków. Czepiają się ciągle, np. o rzekome plagiaty. Jak na to reagujesz, dodaje ci to sił, czy odwrotnie?
Piotr Kupicha: Ja właściwie jestem zupełnie obojętny na te rzeczy, ponieważ tego nie czytam i nie słucham. Oczywiście zdaję sobie z tego sprawę, że taki problem istnieje. To się oczywiście wiąże z faktem, że inne zespoły też chcą mieć pole do popisu, ale nie mają tej okazji ponieważ Feel ciągle dostarcza ludziom wrażeń śpiewając dobre piosenki. Inni też chcą zaistnieć, ale Feel jest mocny więc mają mniejsze szanse. Stąd wynika ta sytuacja, że pojawiają się takie różne insynuacje. One mają powodować mętlik ludziom w głowach, ale ludzi jak widać po dzisiejszym przykładzie nie da się tak naprawdę oszukać. Oni wiedzą, że jeśli kierujesz się dobrymi wartościami to będą na twoim koncercie , tak jak na przykład tutaj w legnickiej hali.
Lca: Czy jest na polskim rynku muzycznym ktoś, kogo szanujesz, z kogo chciałbyś brać przykład?
Piotr Kupicha: Lubię Roberta Gawlińskiego, mam duży szacunek do Maryli Rodowicz. Zagłębiłem się w działania Maryli i prześledziłem jej biografię, jest imponująca. Myślę, że jest wiele, wiele takich gwiazd. Uważam, że od wszystkich tych osób, które są długo na rynku trzeba się uczyć. Teraz w Polsce z młodymi zespołami jest tak, że nie mają szans na błędy. Dla tych, którzy popełnią błąd, rynek jest bezwzględny. A nasza muzyka sama się broni.
Lca: Dziękuję za rozmowę.
::photoreport{"type":"check-for-article","item":"1013"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz