Ścisk, pisk i skandowanie na ponad czterysta głosów. Niedzielny koncert Kamila Bednarka z pewnością był wielkim wydarzeniem dla sporej grupy jego fanów.

Podobnie było w niedzielę w legnickiej Spiżarni, która pękała w szwach i pod samym klubem, gdzie zachwycone muzykiem fanki dosłownie spijały słowa z jego ust. „Dni, których jeszcze nie znamy”, „Cisza”, „Raz, dwa w górę ręce”. Przy każdym utworze ręce były podniesione w górę i nie było ciszy, a optymizm, który płynął ze sceny pełnymi garściami czerpała cała zgromadzona publika.[FOTORELACJA]7300[/FOTORELACJA]
Artysta powiedział, że na własnej skórze przekonał się, że ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy i dlatego od pięciu już lat wykonuje utwór Marka Grechuty. Śpiewając go chce pokazać młodym ludziom, że w Polsce żyli artyści, którzy robili coś wyjątkowego. Marek Grechuta jest dla niego takim właśnie niesamowitym artystą.
- Wiem, że nigdy nie zaśpiewam tego tak jak on, ale staram się go śpiewać po swojemu, tak jak ja rozumiem te słowa. Cieszę się, że na koncertach ludzie śpiewają razem ze mną – powiedział i ma rację, bo ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy.
Wywiad z Kamilem Bednarkiem już niebawem będziecie mogli przeczytać na naszym portalu.
::video{"type":"single","item":"1370"}
::video{"type":"single","item":"1373"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz