Nietypowy przebieg miał wtorkowy trening karate w klubie Fight Hobby. Najmłodsi podopieczni Pawła Biszczaka popisywali się nie tylko przed trenerem ale też przed Świętym Mikołajem. W nagrodę otrzymali mikołajkowe prezenty.

Mikołaj wkroczył na salę treningową na boso, stwierdził bowiem, że dostosuje się do zwyczajów panujących w klubie, czym wzbudził podziw samego trenera. Podziw dzieci wzbudził natomiast przepastny wór wypełniony prezentami. Nie było jednak tak łatwo wejść w ich posiadanie. Każdy mały adept karate musiał pokazać czego nauczył się w ciągu dwóch miesięcy treningów, tyle bowiem trwają treningi.
Okazało się jednak, że maluchy doskonale sobie radzą i są idealnymi kursantami, co z kolei pokazały na treningu ze swoim senseiem Arkadiuszem Gdulą.
Jak zapowiedział Paweł Biszczak, Mikołaj planował odwiedziny także u starszych. Zasłużyli na to zdobywając pierwsze laury dla siebie i klubu.
- W miniony weekend byli w Dzierżoniowie na turnieju karate i starowali w konkurencjach Kumite i Kata. Osiągnęli bardzo dobre wyniki i wszyscy stanęli na podium – chwali zawodników trener Biszczak. - To młodzi uczniowie, których prowadzi Arkadiusz Gdula.
Paweł Biszczak prowadzi treningi z kickboxingu K-1, ale ta oferta adresowana jest do starszych odbiorców sportów walki. Klub Fight Hobby działa w nowej lokalizacji od września. Oprócz karate i kickboxingu K-1, odbywają się w nim zajęcia fitness adresowane głównie do pań. Pod okiem mistrza Biszczaka i pozostałej kadry trenuje w nim obecnie około pięćdziesięciu osób.[FOTORELACJA]12135[/FOTORELACJA]



Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz