Kultura i rozrywka - Cała legnicka kultura i rozrywka w jednym miejscu | Portal Miejski LCA.pl

Zamknij
Polecamy

Dodaj komentarz

Co Kant ma wspólnego z „UkładAnką” Karcza?

LS(lca.pl) 08:11, 07.10.2017 Aktualizacja: 22:24, 22.10.2025
Skomentuj Co Kant ma wspólnego z „UkładAnką” Karcza?

Mirosław Karcz, nauczyciel, wielki miłośnik literatury był bohaterem spotkania autorskiego w Legnickiej Bibliotece Publicznej. Przyjaciele i byli uczniowie wysłuchali opowieści o książce „UkładAnka”.

„UkładAnka”, debiut literacki autora, to historia losów dwojga ludzi, których drogi kilkakrotnie się stykają. To także część układanki życiowej samego autora, który kilka dobrych rzeczy w życiu „popełnił”..

- To opowieść o tęsknocie za drugim człowiekiem, dzieciństwem i przede wszystkim zrozumieniem siebie. Główny bohater odkrywa fragmenty swojej rodzinnej historii – opowiada Mirosław Karcz, autor książki „UkladAnka”.

Składanie całej historii z drobnych elementów zaczyna się po wygraniu konkursu architektonicznego przez głównego bohatera. Wiadomość, która poszła w świat dociera także do tytułowej Anki, z którą w dzieciństwie był bardzo blisko był związany. Kobieta z pochodzenia Żydówka, musiała opuścić Polskę.

- Bohater rozlicza siebie, historię swojej rodziny, Anki, która nagle zniknęła z jego życia, a kiedy się pojawiła ponownie, nawet o tym nie wiedział – dodaje autor. - Rozliczając historię powoli odkrywa tajemnicę historii rodziny, zniknięcia dziewczyny. Prawda okazuje się zaskakująca.

Mirosław Karcz przez wiele lat był nauczycielem języka polskiego i uczył swoich uczniów miłości do książek. Po latach daje im w prezencie swoją twórczość. Do napisania książki zainspirował go młodszy syn.

- Rzucił kiedyś luźne twierdzenie, że ciekawa musiałaby być historia o tym, że ktoś dostaje od kogoś układa je, a w momencie kiedy wkłada ostatni, umiera. To mnie zainspirowało. Nie zauważyłem nawet, że w słowie układanka jest Anka – opowiada Mirosław Karcz.

- Tak o powstaniu historii zadecydował przypadek. Chociaż, jak powiedział Kant, przypadek to nieuświadomiona konieczność. Nie wiemy, że tak ma być, a właśnie tak ma być – dodaje.

Mirosław Karcz mówi, że pisanie nie jest jego karmą, za pisarza również się nie uważa, mówi, że jest człowiekiem, który popełnił kawałek tekstu”. Ma jednak głowę pełną pomysłów, a w planie napisanie kolejnej książki. Póki co, daje czytelnikowi do rąk historię, która dzieje się między innymi w Legnicy. „UkładAnkę” wydała Legnicka Biblioteka Publiczna, która na spotkanie z jej autorem przy okazji promocji książki zaprosiła w swoje progi.[FOTORELACJA]13428[/FOTORELACJA]

(LS(lca.pl))
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

polaserpolaser

0 0

:aniol:

12:00, 08.10.2017
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%