Trwają prace renowacyjne polichromii, które zostały odkryte w jednym z pomieszczeń piwnicznych podczas remontu Legnickiej Biblioteki Publicznej. Już niebawem będzie je można podziwiać.

Budynek, który został wybudowany w 1894 roku, był siedzibą Loży Masońskiej. Legnicka Biblioteka Publiczna posiada w swych zbiorach egzemplarze czasopisma „Liegnitzer Heimatblatt”. W jednym z nich znalazła się historia legnickiej loży, autorstwa Erwina Claussa, który opisując piwnice podał, że oprócz mieszkania administratora, kuchni i dobrze zaopatrzonej piwniczki mieścił się tam pokój do degustacji wina. Wszystko wskazuje na to, że jest to owo pomieszczenie.
Niesamowite polichromie zostały odkryte w grudniu ubiegłego roku. Oczom budowlańców ukazały się po zdjęciu wierzchniej warstwy farby. Po otrzymaniu dodatkowych pieniędzy z urzędu marszałkowskiego, rozpoczęła się renowacja. Freskami zajmuje się Łukasz Uroczyński, legnicki konserwator dzieł sztuki, który już oczyścił je, a teraz tchnie w nie nowe życie.
- Pochodzą z przełomu IX i XX wieku. Na pewno powstały przed II wojną światową, a mogły zostać zamalowane albo przez niemieckich nazistów walczących z wolnomularstwem albo, już po wojnie, przez władze radzieckie, bo przepych budynku przy ul. Piastowskiej nie licował z założeniami komunistycznej architektury – wyjaśnia konserwator Łukasz Uroczyński,
Po oczyszczeniu ścian polichromie „mówią” o sobie więcej niż pół roku temu. Nadal jednak interpretacja tego, co jest na ścianach,to tylko dywagacje. Skrzydlaty diabeł z żółtymi oczyma zębiskami, zakręconymi rogami i skrzydłami, za ramię trzyma pazurami przerażonego delikwenta, nie wiadomo czy to mężczyzna czy kobieta, który być może zakradł się do piwniczki spożył za dużo trunków.
- Już widać, że mieszczanin ma futrzany kołnierz. Teraz widzimy beczkę z winem, pod którą stoją dzbany, a postać spuszcza z nich w tajemnicy trunek. Widać, że jeden z grajków, to skrzypek, ma bosą i obwiązaną bandażem nogę, nogawka jego spodni jest poszarpana, może pogryzł go pies. Trębacz siedzi na podkulonej nodze – zachwyca się Anna Gątowska, dyrektor Legnickiej Biblioteki Publicznej.
- To cała historia, którą dopiero teraz widzimy. Wcześniej widzieliśmy tylko zarys diabła i jakąś wykrzywioną trwogą lub bólem twarz i grajków.
Malowidła pokrywają prawie wszystkie ściany pomieszczenia, jest człowiek żaba, są pnącza wijące się po ścianach. Część niestety została zniszczona, najprawdopodobniej przez wodę.
- Ponieważ na ścianach znaleźliśmy odbite denka butelek, które leżały na półkach, chcemy od czasu do czasu zapraszać legniczan na zapoznanie się z historią winiarstwa i dobrymi gatunkami win. Chcemy tam też zapraszać na spotkania literackie z młodymi twórcami. Na pewno 2 października odbędzie się uroczyste otwarcie naszego obiektu po remoncie i pokażemy również to pomieszczenie – dodaje Anna Gątowska.
Renowację fresków zalecił konserwator zabytków. Urząd marszałkowski wyłożył na nią kwotę 317 tys. zł[FOTORELACJA]14518[/FOTORELACJA]

Anonimowy Gość03:00, 03.07.2018
Teraz wypadałoby nawiązać kontakt z Wielką Lożą Narodową Polski w Warszawie i uruchomić w Legnicy jakiś jej oddział.
MAsoni to bardzo porządni ludzie, a ich ideały - pokój, miłość i braterstwo - są rzeczywiście wcielane w życie, w przeciwieństwie do wielu Kościołów i organizacji, które tylko teoretyzują.
Anonimowy Gość03:00, 03.07.2018
A z jakiego rytu byli ci nasi legniccy masoni? Chyba z rytu szkockiego?
Anonimowy Gość07:00, 03.07.2018
Na tych chromo poliach jest rysunek muzyka który dziwnie trzyma lewą dłoń na skrzypkach.Widać że chłopina sie stara jak może. Albo muzyk był tak utalentowany albo artysta nie widział co maluje.
Anonimowy Gość01:00, 04.07.2018
Co na to wszechwładnie panujący: partia z klerem?
Anonimowy Gość05:00, 04.07.2018
Pochodzą z przełomu IX i XX wieku - ???
Anonimowy Gość08:00, 04.07.2018
[quote="Gość"]Co na to wszechwładnie panujący: partia z klerem?[/quote]
Kościelno-pisowskie władze razem z rozmodlonymi owieczkami/baranami nie pozwolą na utworzenie w budynku biblioteki czegoś, co nawiązuje do loży masońskiej.
Anonimowy Gość08:00, 04.07.2018
mam nadzieję ze ten DOWN krecikowaty nie będzie już tam pracował , kto takich oszołomów tam przyjmuje
Anonimowy Gość02:00, 04.07.2018
Tan na rysunku jest Angela Merkel!
Anonimowy Gość07:00, 05.07.2018
czarni z pisem zaraz to zamalują i odprawią swoje obrzędy
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz