Ogłoszenia matrymonialne wzięła na warsztat Beata Filipowicz. Wernisaż wystawy jej „wariacji” na temat ogłoszeń osób poszukujących męża, żony, partnera, odbył się w Galerii Satyrykon.

- Przede wszystkim sposobem podania tej treści. Te dawne były pisane w bardzo zawoalowany sposób, kwiecistym słownictwem, na które dzisiaj patrzymy z utęsknieniem porównując do współczesnego słownika pełnego kolokwializmów- mówi Beata Filipowicz. -Dzisiejsze oczekiwania są prosto i rzeczowo podane na tacy, co niektórym się podoba – dodaje autorka prac.
W jaki sposób poszukiwali nasi przodkowie i jak dziś poszukujemy? Wystarczy zobaczyć galerię „Ogłoszenia matrymonialne”. Ogłoszenia bardzo satyrycznie oprawione przez Beatę Filipowicz są doskonała lekcją, pełną refleksji lekcją.[FOTORELACJA]14974[/FOTORELACJA]
Anonimowy Gość11:00, 10.11.2018
Te rysunki wyglądają jakby je malowała grupa pasjonatów która coś wie o sztuce i postanowiła coś namalować na zajęciach po pracy.
Anonimowy Gość08:00, 11.11.2018
[quote="Gość"]Te rysunki wyglądają jakby je malowała grupa pasjonatów która coś wie o sztuce i postanowiła coś namalować na zajęciach po pracy.[/quote]
Taka sympatyczna a jej prace to przypominają dzieła jakiegoś frustrata.
Anonimowy Gość10:00, 11.11.2018
sam pomysł wykorzystania ogłoszeń dobry, niestety poległa realizacja a szkoda
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz