Nawet 12 lat więzienia grozi 37-letniemu Sławomirowi B., który w Golance Dolnej potrącił motocyklistę i zbiegł z miejsca wypadku. Poszkodowany doznał poważnych obrażeń kręgosłupa, które sprawiły, że nie jest w stanie samodzielnie funkcjonować ani wrócić do pracy. Do zdarzenia doszło we wrześniu 2025 roku. Akt oskarżenia w tej sprawie skierowała do sądu Prokuratura Rejonowa w Legnicy.
[ZT]114237[/ZT]

Do wypadku doszło w środę 17 września 2025 roku rano na drodze krajowej DK94 w Golance Dolnej. Motocyklista jechał z Legnicy w kierunku Prochowic. Z przeciwnej strony nadjeżdżał Volkswagen Touran, którym kierował Sławomir B. W pewnym momencie kierowca samochodu, bez użycia kierunkowskazu, rozpoczął nagły skręt w prawo na jedną z posesji, wjeżdżając na pas ruchu motocyklisty. Motocyklista próbował hamować i ratować się manewrem awaryjnym, kładąc motocykl na jezdni, ale nie miał szans wyhamować i uderzył w przód samochodu, który zajechał mu drogę.
Po zderzeniu kierowca wysiadł z auta, ale gdy zobaczył, jak poważne są skutki wypadku, wsiadł z powrotem i odjechał w kierunku Prochowic. Nie udzielił pomocy rannemu i nie czekał na przyjazd służb. Świadkowie próbowali go zatrzymać, jednak ich ominął, a wobec jednej z osób cofnął gwałtownie samochodem, niemal doprowadzając do potrącenia. Według relacji świadków zachowywał się chaotycznie, gestykulował i obarczał winą motocyklistę.
Skutki wypadku okazały się bardzo poważne. Motocyklista doznał rozległych obrażeń kręgosłupa, które lekarze ocenili jako ciężki uszczerbek na zdrowiu. Obrażenia sprawiły, że mężczyzna nie jest w stanie samodzielnie egzystować, nadal przebywa w szpitalu.
[ZT]114914[/ZT]
Mężczyzna został zatrzymany 1 października 2025 roku i trafił do tymczasowego aresztu, który sąd przedłużył do końca marca 2026 roku. Wcześniej był podejrzewany o jazdę samochodem pod wpływem metamfetaminy. Z materiału prokuratury wynika także, że był wcześniej prawomocnie skazany za jazdę po alkoholu. Śledczy ustalili też, że Sławomir B. nigdy nie miał prawa jazdy, a w dniu wypadku obowiązywał go sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. Samochód, którym jechał, nie miał ubezpieczenia OC, a zamontowane tablice rejestracyjne nie były przypisane do tego auta.
Sławomir B. został oskarżony o spowodowanie wypadku drogowego ze skutkiem ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, ucieczkę z miejsca zdarzenia, niestosowanie się do orzeczonego zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych oraz używanie tablic rejestracyjnych nieprzypisanych do pojazdu. Oskarżony formalnie przyznał się do zarzuconych mu przestępstw i złożył wyjaśnienia, w których kwestionuje możliwość uniknięcia wypadku. Przyznał również, że odjechał z miejsca zdarzenia, ponieważ był w szoku, oraz że kierował pojazdem mimo obowiązującego zakazu - informuje Liliana Łukasiewicz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Legnicy.
Za zarzucane czyny Sławomirowi B. grozi kara od 9 miesięcy do 12 lat pozbawienia wolności. Przepisy przewidują również dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów, nawiązkę na rzecz poszkodowanego oraz świadczenie pieniężne na fundusz pomocy ofiarom przestępstw. Sprawę rozpozna Sąd Rejonowy w Legnicy.
Yanek 11:11, 01.01.2026
Do tego prowadzi lekceważenie prawa. Wziął przykład z polityków PiS patologii i solidarnych do koryta zera ziobry uciekających za granicę albo chowających się za immunitety
mARAT11:47, 01.01.2026
Może jakby tak człowiek był ślepy na jedno oko, głuchy na jedno ucho i miał pamięć złotej rybki..., a nie czekaj, nawet ludzie czerpiący oświecenie ze źródła za 19,30 potrafią patrzyć na ręce każdej władzy bez naiwności graniczącej z ...
Czy trzeba iść do kościoła 1 stycznia?
Kościół katolicki i jego wiara opiera się na strachu i przymusie.
Egon
12:23, 2026-01-01
Tomasz Strojek nie narzekał na brak pracy
Jak pan Strojek wystartuje na prezydenta to ma mój głos i duże szanse wygrać .
Byle do wyborów
12:13, 2026-01-01
Czerwik wypożyczony do Podbeskidzia Bielsko-Biała
Kolejny talent oby sodówka nie uderzyła za bardzo do głowy.
Messi
12:10, 2026-01-01
Czy trzeba iść do kościoła 1 stycznia?
Dobrze, że nie mieszkam w twoim kraju. Bo wiesz, w Polsce ludzie mają swój rozum i taką naturalną przekorę co do indoktrynacji. Więc jak ktoś chce kogoś słuchać to wara od niego i jego wyborów, zwłaszcza tym co niby lepiej wiedzą co komu potrzebne. Niech z nudów zajmą się naprawianiem własnego życia. W Nowym Roku życzę obiektywizmu.
mARAT
11:49, 2026-01-01