Fakty Legnica - Aktualności i Wydarzenia z Miasta | Portal Miejski

Zamknij
Polecamy

Dodaj komentarz

Drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia to dzień św. Szczepana i dawnych zwyczajów

Lilla Sadowska Lilla Sadowska 07:59, 26.12.2025 Aktualizacja: 10:17, 25.12.2025
7 26 grudnia, dzień św. Szczepana, od lat ma swoje stałe zwyczaje Drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia i tradycje (obraz wygenerowany przez AI)

Drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia, przypadający 26 grudnia, w polskiej tradycji znany jest jako dzień św. Szczepana. To dzień wolny od pracy, który od pokoleń ma swoje ustalone znaczenie religijne i obyczajowe, a wiele dawnych zwyczajów przetrwało do dziś w różnych regionach kraju.

 

26 grudnia w tradycji kościelnej poświęcony jest wspomnieniu św. Szczepana, pierwszego męczennika chrześcijaństwa

 

W drugim dniu Bożego Narodzenia Kościół katolicki wspomina św. Szczepana, który według przekazu biblijnego poniósł śmierć męczeńską za wiarę. Podczas nabożeństw czytany jest fragment Dziejów Apostolskich opisujący jego los, a w wielu parafiach odprawiane są uroczyste msze święte. Z tym dniem od lat wiąże się także zwyczaj zbierania ofiar przeznaczanych na cele edukacyjne lub wspierające osoby potrzebujące. Udział w nabożeństwie stanowi dla wielu rodzin stały element obchodów 26 grudnia, niezależnie od zmieniających się form świętowania.

 

W tradycji ludowej drugi dzień świąt wiązał się z obrzędem obsypywania owsem jako znakiem urodzaju

 

Jednym z najbardziej charakterystycznych dawnych zwyczajów drugiego dnia Bożego Narodzenia było obsypywanie owsem. Obrzęd ten miał znaczenie symboliczne i wiązał się z życzeniami dobrych zbiorów, dostatku oraz pomyślności w nadchodzącym roku. W zależności od regionu owsem obsypywano domowników, gospodarzy, a także kapłana po zakończonej mszy. Zwyczaj ten był szczególnie silnie zakorzeniony na wsi i stanowił element łączący religijne obchody świąt z dawnymi wierzeniami agrarnymi. Współcześnie praktyka ta pojawia się rzadziej, najczęściej w formie symbolicznej lub jako element lokalnych tradycji.

 

26 grudnia był także dniem kolędowania oraz odwiedzin u dalszych krewnych

 

Drugi dzień Bożego Narodzenia od dawna wiązał się z kolędowaniem. To właśnie tego dnia po domach chodzili kolędnicy, którzy śpiewali kolędy, składali życzenia i odgrywali krótkie scenki o charakterze religijnym lub ludowym. W wielu regionach uważano, że kolędowanie powinno rozpocząć się dopiero po pierwszym dniu świąt. Równocześnie był to dzień rodzinnych odwiedzin, szczególnie u dalszych krewnych i znajomych, z którymi nie spotykano się w Wigilię ani w pierwszy dzień Bożego Narodzenia.

 

Świąteczny stół drugiego dnia Bożego Narodzenia pozostawał miejscem rodzinnych spotkań

 

W tradycji kulinarnej drugi dzień świąt oznaczał kontynuację wspólnego biesiadowania. Na stołach pojawiały się potrawy przygotowane wcześniej, zarówno dania wigilijne, jak i potrawy mięsne typowe dla świątecznych obiadów. Posiłki miały charakter rodzinny i mniej uroczysty niż kolacja wigilijna, ale nadal stanowiły ważny element świątecznego czasu. W wielu domach był to dzień długich rozmów przy stole, bez pośpiechu i bez sztywnego porządku dnia.

 

Drugi dzień świąt zamykał najbardziej uroczysty okres Bożego Narodzenia

 

Choć okres bożonarodzeniowy w tradycji trwał znacznie dłużej, to właśnie 26 grudnia uznawano za moment zakończenia najbardziej uroczystej części świąt. Po tym dniu stopniowo wracano do codziennych obowiązków, a świąteczny czas przechodził w spokojniejszy rytm. Drugi dzień Bożego Narodzenia pełnił więc rolę pomostu między świętowaniem a powrotem do codzienności

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (7)

CelsusCelsus

4 2

Kościół bardzo lubi wynajdywać osoby prześladowane z różnych powodów, a następnie wmawia wszystkim, że są prześladowane za wiarę. To ma jeden cel- wywołać u ludzi współczucie i przyciągnąć do siebie.
PS
Zamiast myśleć o prześladowaniu chrześcijan, pomyślmy o tym, ile milionów osób było prześladowanych przez chrześcijan i ile milionów zginęło. Pomyślmy o ewangelizacji Indian (około 70 mln ofiar), świętej inkwizycji (ok.1 mln ofiar), polowaniu na kobiety-czarownice (ostatnią Kościół usmażył na stosie w XIX wieku) itd.

08:35, 26.12.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

xx

2 2

Coś mało komentarzy? Wszyscy przepici po wigilii i pierwszym dniu świąt?

08:38, 26.12.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

NnNn

4 1

Znacznie więcej ludzi zginęło z winy kościoła katolickiego ale o tym cisza.

08:52, 26.12.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Egon Egon

4 1

Religia katolicka i wiara narzucane siłą i przemocą przyniosły śmierć milionów niewinnych ludzi ale to nie są męczennicy.

08:53, 26.12.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Effka Effka

4 1

A co z osobami prześladowanymi przez kościół katolicki i jego nawiedzonymi oszołomami?

09:13, 26.12.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Srojtyła Srojtyła

4 1

Nie znam żadnego Szczepana i w sumie w dopie go mam. A kolędowanie wywodzi się że słowiańskich Szczodrych Godów i to jest nasza prawdziwa wiara.

09:37, 26.12.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

alibabaalibaba

4 0

W czasie świąt Kościół dużo mówi o Jerozolimie i Grobie Chrystusa.
Więc przy okazji pozwolę na kilka słów prawdy.
Krzyżowcy przez 200 lat wypraw krzyżowych do Ziemi Świętej w obronie Grobu dokonali masakr niespotykanych w historii ludzkości. "Święta wojna" papieży, bo to oni byli w tym szaleństwie imperatorami i podżegaczami, przyniosła niewyobrażalne cierpienia. I zapełniła kościelne kasy i kabzy.
Pierwsza krucjata, złożona z 60 tys. osób (pospolitych zbirów), po drodze do Ziemi Świętej grabiła, mordowała, wyrzynała całe wsie i dostarczała rozrywki na 2 sposoby: gwałcąc i dokonując pogromów Żydów.
Zdobycie Jerozolimy, cel krzyżowców, powiodło się w 1099 roku. To zwycięstwo uczczono krwią ludności miasta. Masową rzezią. Rozpruwano małe dzieci, cięto na kawałki starców i kobiety.
Opisy kolejnych krucjat są podobne.
Jednak wyjątkową ohydą była "krucjata dziecięca" z 1212 , którą uwielbiał papież Innocenty III.
Pół miliona dzieci miało odzyskać Jerozolimę z rąk niewiernych samą czystością serc. Skończyło się wszystko klęską i tragedią.
Tak wygląda ułamek prawdy o Kościele, który dzisiaj chce uchodzić za autorytet moralny.

10:49, 26.12.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%