Długotrwały brak prądu to scenariusz, który coraz częściej pojawia się w oficjalnych poradnikach bezpieczeństwa. Taki blackout oznacza nie tylko brak światła, ale też brak ogrzewania, wody, łączności i możliwości przygotowania posiłków. Krajowa Izba Kominiarzy zwraca uwagę, że w takiej sytuacji wiele nowoczesnych domów zostaje całkowicie bezradnych. Jedynym źródłem ciepła, które nie potrzebuje prądu ani gazu, pozostają kominki, piece i wolnostojące kozy. Warunek jest jeden muszą być podłączone do sprawnego i bezpiecznego komina.
Jak podkreśla Marcin Ziombski, prezes Krajowej Izby Kominiarzy, w sytuacjach kryzysowych ciepło nie jest luksusem. To podstawowy warunek normalnego funkcjonowania, szczególnie dla dzieci, osób starszych i chorych. Utrzymanie minimalnej temperatury w domu chroni przed wychłodzeniem organizmu, pozwala zagotować wodę, przygotować ciepły posiłek i zadbać o podstawową higienę. Z doświadczenia kominiarzy wynika, że nawet prosty kominek lub piec, jeśli jest prawidłowo podłączony do komina, potrafi zapewnić rodzinie możliwość przetrwania kilku dni, a nawet tygodni bez prądu i gazu.
Środowisko kominiarskie od lat mówi o potrzebie tzw. komina bezpieczeństwa. Nie chodzi o zachęcanie do codziennego palenia w starych piecach, ale o rozwiązanie awaryjne, które można uruchomić w sytuacji nadzwyczajnej. Taki komin pozwala bezpiecznie podłączyć źródło ciepła na paliwo stałe wtedy, gdy zawiedzie cała infrastruktura energetyczna. Dla kominiarza oznacza to kilka podstawowych rzeczy szczelny przewód odporny na wysoką temperaturę, dopływ powietrza do spalania, sprawną wentylację i możliwość regularnego czyszczenia. To właśnie te elementy decydują o tym, czy ogrzewanie w kryzysie będzie pomocą, a nie zagrożeniem.
Kominiarze zwracają uwagę na prosty fakt nowoczesne systemy grzewcze są wygodne i ekologiczne, ale całkowicie zależne od energii elektrycznej. Pompy ciepła, kotły gazowe, systemy sterowania i automatyki przestają działać w chwili, gdy znika zasilanie. Wtedy dom bez alternatywnego paleniska zostaje bez ogrzewania. W takim momencie nawet stary kominek czy piec, używany zgodnie z zasadami bezpieczeństwa i pod kontrolą kominiarską, może odegrać rolę ratunkową i zapewnić minimum ciepła potrzebnego do funkcjonowania.
W swoim stanowisku Krajowa Izba Kominiarzy zwraca uwagę na problem uchwał antysmogowych, które obowiązują w wielu regionach. Przepisy te regulują codzienne użytkowanie pieców i kominków, ale nie rozróżniają sytuacji normalnej od kryzysowej. W praktyce oznacza to, że prawo nie daje jasnych zasad, co wolno, a czego nie wolno w czasie długotrwałego blackoutu, kiedy ogrzewanie domu przestaje być wyborem, a staje się koniecznością.
Kominiarze przywołują przykład znany z okresów silnych mrozów. W niektórych miastach samorządy uruchamiają wtedy koksowniki w przestrzeni publicznej, aby ludzie mogli się ogrzać. Są to źródła ciepła o wysokiej emisji, ale są akceptowane, bo najważniejsze staje się zdrowie i życie ludzi. Skoro w sytuacjach zagrożenia dopuszcza się takie rozwiązania na ulicach, tym bardziej racjonalne jest umożliwienie ogrzewania we własnym domu, w warunkach kontrolowanych, przy sprawnym kominie i odpowiedniej wentylacji.
Zdaniem środowiska kominiarskiego kluczowe nie są zakazy, lecz dobre standardy techniczne i regularne kontrole. Sprawdzony komin, wiedza użytkowników i systematyczne przeglądy sprawiają, że nawet proste urządzenia grzewcze mogą być używane bezpiecznie i rozsądnie. W czasie długotrwałego blackoutu kominek, piec lub koza, podłączone do sprawnego komina bezpieczeństwa, stają się elementem odporności domu. Dają ciepło, niezależność i poczucie bezpieczeństwa wtedy, gdy nowoczesna technologia przestaje działać.
Jak to co Lilla?!10:51, 31.01.2026
Włączyć telewizję. Tam na pewno powiedzą coś o fotowoltaice, wiatrakach i pompach ciepła przede wszystkim.
PolEXIT 13:26, 31.01.2026
Co to jest ten cały "blackout"? Czy język polski aż tak przeszkadza, że trzeba stosować angielskie słownictwo ze zgniłego zachodu? Co najlepsze zachodnie szmaty tak ochoczo wtrącają obce słownictwo a sami dobrze nie potrafią operować językiem ojczystym.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Autobusy na ferie pod kontrolą policji
Skoro autobus ma przegląd, to chyba wiadome że pojazd jest bezpieczny? Rodzice wpierw to niech zadbają o stan techniczny swoich szrotów, którymi wożą swoje bombelki do przedszkoli, szkół czy zakupy.
Przygłupy
13:33, 2026-01-31
Co zrobić, gdy zabraknie prądu w domu
Co to jest ten cały "blackout"? Czy język polski aż tak przeszkadza, że trzeba stosować angielskie słownictwo ze zgniłego zachodu? Co najlepsze zachodnie szmaty tak ochoczo wtrącają obce słownictwo a sami dobrze nie potrafią operować językiem ojczystym.
PolEXIT
13:26, 2026-01-31
Wypadek na A4. Osiem osób w busie
GTV ma busy wyposażone w ograniczniki prędkości ustawione na 125 km/h oraz pełny monitoring – zewnętrzny i wewnętrzny.
Źrebak
13:20, 2026-01-31
To zabija mieszkańców Legnicy po cichu
Nic innego nie potraficie.
Kłamiesz
13:16, 2026-01-31