W hali serwisowej Kolei Dolnośląskich przy ulicy Pątnowskiej trwa pierwszy w historii przewoźnika samodzielny przegląd P4 pojazdu spalinowego. Modernizację przechodzi jednostka SA135-003, która ma już za sobą 2,3 mln kilometrów i po zakończeniu prac wróci na trasy Dolnego Śląska.
::news{"type":"see-also","item":"124703"}
Jednostka SA135-003 dziś nie przypomina pociągu. W bazie przy ulicy Pątnowskiej została rozebrana niemal do samego szkieletu. To efekt zaawansowanego przeglądu P4, który po raz pierwszy w historii Koleje Dolnośląskie realizują samodzielnie w przypadku pojazdu spalinowego.
Ten szynobus to jeden z najstarszych pojazdów w taborze i jednocześnie rówieśnik Kolei Dolnośląskich. Trafił na Dolny Śląsk w 2008 roku w ramach jednego z pierwszych dużych kontraktów zakupowych samorządu województwa. Do dziś w barwach przewoźnika przejechał ponad 2,3 mln kilometrów.
Pociąg ten został dostarczony na Dolny Śląsk w 2008 roku w ramach jednego z pierwszych dużych kontraktów zakupu taboru kolejowego przez samorząd województwa dolnośląskiego. Takich pojazdów mamy dziś w naszym taborze dziewięć. SA 135-003 osiągnął właśnie pełnoletność, a na „osiemnastkę” przechodzi przegląd P4 – mówi Damian Stawikowski, prezes Kolei Dolnośląskich.
Po zakończeniu prac pojazd zostanie złożony od podstaw i wróci do ruchu w zupełnie odmienionej formie.
Można powiedzieć, że pojazd zostanie rozebrany praktycznie do zera i zmontowany od początku. Poza regeneracją silnika i nowym systemem cieplnym, zyska nowoczesne systemy multimedialne, ledowe oświetlenie, fotele, gniazdka elektryczne i porty. Będzie bardziej ekologiczny: zmniejszy się spalanie paliwa i poziom hałasu – wyjaśnia Wojciech Zdanowski, wiceprezes Kolei Dolnośląskich.

Szynobus obsługiwał pierwsze trasy Kolei Dolnośląskich, kursując między innymi na odcinkach Legnica – Kamieniec Ząbkowicki, Wałbrzych – Kłodzko oraz Jelenia Góra – Zgorzelec. Po modernizacji wróci do obsługi połączeń, w tym także na liniach, które są obecnie odbudowywane. W planach są między innymi kierunki do Lwówka Śląskiego, Lądka-Zdroju, Stronia Śląskiego oraz Kowar.
Już w czerwcu odmieniony pojazd ma wrócić do eksploatacji. Szacuje się, że przed nim jeszcze ponad 1 mln kilometrów służby.
Te linie to kolejny krok w odbudowie regionalnej kolei w ramach naszego programu „Dolny Śląsk na dobrych torach”. Rozpoczynamy konkretne prace, aby przywrócić połączenia, na które Dolnoślązacy czekali od lat. Inwestycje w infrastrukturę kolejową pozostają wśród naszych najważniejszych priorytetów – mówi Paweł Gancarz, Marszałek Województwa Dolnośląskiego.
Sieć kolejowa musi być spójna i tworzyć jedną całość, tak by mieszkańcy bez problemu mogli przemieszczać się pociągami po całym rejonie. Rewitalizując następne linie na Dolnym Śląsku, myślimy właśnie o tym, żeby była to spójna sieć, a nie tylko pojedyncze odcinki – dodaje Michał Rado, Wicemarszałek Województwa Dolnośląskiego.
Przegląd realizowany jest w nowoczesnej hali serwisowej przy ulicy Pątnowskiej, która powstała przy wsparciu środków unijnych. Obiekt o powierzchni 6,5 tys. mkw wyposażono między innymi w trzy tory serwisowe, myjnię automatyczną, tokarkę podtorową oraz pełną infrastrukturę techniczną i paliwową. Całkowity koszt inwestycji wyniósł 75 mln zł.
Dzięki temu zapleczu Koleje Dolnośląskie od 2024 roku wykonują samodzielnie przeglądy P4. Do tej pory odnowiono trzy pojazdy elektryczne, a teraz po raz pierwszy taki zakres prac obejmuje jednostkę spalinową.
W najbliższym czasie na Dolnym Śląsku pojawi się także 10 nowych pojazdów spalinowych produkowanych przez bydgoską PESĘ, które uzupełnią tabor obsługujący linie niezelektryfikowane.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz