Zamknij
Polecamy

Dodaj komentarz

Pożar sadzy przy Nowym Świecie. Mieszkańcy mówią, że lokator bezkarnie pali „byle czym” od lat

Lilla Sadowska Lilla Sadowska 10:59, 24.02.2026 Aktualizacja: 10:00, 24.02.2026
3 Pożar sadzy przy Nowym Świecie. Mieszkańcy mówią, że lokator pali byle czym Pożar sadzy przy Nowym Świecie (lca24)

Trzy zastępy straży pożarnej interweniowały przy pożarze sadzy z komina w budynku przy ulicy Nowy Świat. Wcześniej w tym miejscu interweniowało pogotowie gazowe. Problem, jak twierdzą okoliczni lokatorzy, trwa od lat.

 

Mieszkańcy mówią o wieloletnim spalaniu „byle czego” i bezskutecznych zgłoszeniach

 

 

Od południa komin budynku przy ul. Nowy Świat, tuż przy bocznym wjeździe do Collegium Witelona, emitował gęsty, biały dym. Zadymienie obejmowało tę część Legnicy i było wyraźnie widoczne z większej odległości. Dym wdzierał się do okolicznych klatek schodowych i mieszkań – opowiada jeden z mieszkańców, dodając, że sytuacja nie jest dla nich zaskoczeniem.

 

Komin od dawna daje się we znaki. Jeden z lokatorów pali „byle czym” w piecu centralnego ogrzewania. Zgłaszaliśmy kiedyś sprawę do Straży Miejskiej, ale usłyszeliśmy, że niewiele mogą. Dziś też zastanawialiśmy się nad zgłoszeniem, ale mając w pamięci poprzednią reakcję, odpuściliśmy – relacjonuje mieszkaniec.

 

O jakiej reakcji mowa? O tej sprzed dwóch lat, kiedy wezwali na pomoc straż miejską i jak twierdzą, usłyszeli, że straż nic nie może.

 

 

Faktycznie otrzymaliśmy zawiadomienie i byliśmy w tym miejscu na interwencji. Niestety lokator nie wpuścił nas do mieszkania, a nie mamy prawa wejść bez jego zgody – wyjaśnia Jacek Śmigielski ze straży miejskiej.

 

Poniedziałkowa sytuacja pokazała, że obawy mieszkańców nie są bezpodstawne. Zanim na miejscu pojawiła się straż pożarna, pogotowie gazowe zdjęło licznik gazu, ponieważ stwierdziło nieszczelność przewodów. Następnie na miejscu pojawili się strażacy. Sprawdzali źródło zadymienia i zabezpieczali przewód kominowy.

 

Przepalił się wkład do komina i zapaliła się sadza. Zadymiło całą piwnicę i naszą klatkę schodową – mówi mieszkaniec kamienicy.

 

Akcja straży trwała do godziny 22.00. Jak podkreślają okoliczni mieszkańcy, wszyscy w sąsiedztwie wiedzą, który komin regularnie „kopci”. Tym razem skończyło się na zadymieniu i interwencji służb. W ich ocenie sytuacji można było uniknąć, gdyby wcześniejsze zgłoszenia dotyczące uciążliwego spalania spotykały się z bardziej zdecydowaną reakcją oraz konsekwentnym egzekwowaniem przepisów. Interwencja straży pożarnej to również konkretne koszty. A te, jak zauważają, ostatecznie ponoszą wszyscy podatnicy. Mieszkańcy pytają, czy naprawdę musi dojść do poważniejszego zdarzenia, by problem został rozwiązany na stałe. Do sprawy wrócimy.

 

 

 

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (3)

tak czynićtak czynić

2 0

Jeśli ktoś zadymia okolice to nalezy powiadomić Straż Miejską.

11:09, 24.02.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

coś za to grozicoś za to grozi

3 0

Służby muszą sprawdzić czy kominiarz był w ostatnim roku. Jeśli nie to ukarać właściciela mieszkania.

11:11, 24.02.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

straz nic nie może straz nic nie może

1 0

Jak to jest, że w innych miastach można, a w Legnicy nie można nic z takimi przypadkami zrobić. Kamienica poszłaby z dymem i co wówczas?

11:34, 24.02.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%