W Wielki Piątek na Rynku tradycji stało się zadość. Członkinie Stowarzyszenia Kobiety Europy rozdawały przechodniom chleb, śledzie i grosze, nawiązując do obyczaju sięgającego XV wieku. To wydarzenie od ponad 20 lat jest stałym punktem w miejskim kalendarzu i co roku przyciąga Legniczan, którzy chcą sięgnąć po symboliczne dary i być częścią tradycji, która nie zniknęła, a przed wiekami miała wielkie znaczenie.
::photoreport{"type":"check-for-article","item":"24219"}
Ta tradycja ma swoje korzenie w działalności klasztorów Benedyktynek i Kartuzów oraz fundacji księżnej Jadwigi. W dawnych czasach każdy potrzebujący otrzymywał bochenek chleba, śledzia i grosz wrocławski, czyli zestaw, który miał nie tylko pomóc przetrwać trudny czas, ale też niósł ze sobą głębokie znaczenie symboliczne.
Dziś członkinie Stowarzyszenia Kobiety Europy, ubrane w stylizowane stroje z epoki, przypominają o tych korzeniach w najbardziej naturalny sposób. Stają wśród mieszkańców i dzielą się darami, które od wieków były znakiem wsparcia i solidarności. To tradycyjny i prosty gest, który dla wielu osób wciąż ma duże znaczenie.
Grosz traktowany był dawniej jak talizman, wierzono, że chroni on właściciela przed chorobami, a postny śledź to symbol nierozerwalnie związany z historią legnickiego Rynku i słynnych kamieniczek „Śledziówek” – mówi Elżbieta Chucholska, szefowa Kobiet Europy.
Ta symbolika nie jest przypadkowa i nie została wymyślona na potrzeby współczesnych wydarzeń. To odwołanie do konkretnych wierzeń i realiów sprzed setek lat, które dziś są przypominane w prosty, czytelny sposób.
Wydarzenie rozpoczęło się od poświęcenia pokarmów przez biskupa legnickiego Andrzeja Siemieniewskiego. Na miejscu pojawił się także zastępca prezydenta Jacek Baszczyk, który podziękował organizatorkom za podtrzymywanie miejskiej tradycji i złożył mieszkańcom świąteczne życzenia.
W tym roku przygotowano 140 bochenków chleba oraz 80 kilogramów solonych śledzi z beczki. Do tego rozdawano również grosze w obiegu, które nawiązywały do dawnych monet wręczanych potrzebującym. Jak zapowiada Elżbieta Chucholska, w kolejnej edycji mogą pojawić się już specjalnie wybite monety miedziane, przygotowane wyłącznie na tę okazję.
„Śledź, chleb i grosz”, to wydarzenie nie zmienia się od lat i właśnie w tym tkwi jego siła. Prosty gest podania chleba, śledzia i grosza nadal przyciąga mieszkańców i przypomina o wartościach, które były ważne kiedyś i pozostają ważne dziś.
Dzięki zaangażowaniu członkiń Stowarzyszenia Kobiety Europy ta forma jałmużny nie znika, tylko nadal jest obecna w przestrzeni miasta. Dla jednych to symboliczny moment, dla innych chwila zadumy, ale dla wszystkich to żywa część historii, która wciąż dzieje się na Rynku.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz