Legnicka prokuratura podjęła decyzję o odmowie wszczęcia śledztwa w sprawie incydentu, do którego doszło podczas lutowej wizyty Roberta Bąkiewicza. Śledczy uznali, że kontrowersyjne hasła i symbole na plakatach nie wypełniają znamion przestępstwa.
::news{"type":"see-also","item":"124235"}
Sprawa trafiła na biurka śledczych po zawiadomieniu wiceprezesa IPN oraz lokalnego działacza Rafała Gila. Skarżący dopatrywali się w działaniach manifestantów publicznego znieważenia Narodu Polskiego oraz propagowania ideologii komunistycznej.
Zgodnie z uzasadnieniem, plakat uderzał w konkretne grupy historyczne, a nie w cały Naród w sensie prawnym. Śledczy podkreślili, że art. 133 kk wymaga znieważenia całości Narodu, co w tym przypadku nie miało miejsca.
W ramach postępowania przesłuchano m.in. lokalne działaczki i radną. Kobiety zapewniały, że ich intencją nie było znieważanie kogokolwiek. Tłumaczyły również, że nie wiedzą, kto dokładnie przygotował i rozdał kontrowersyjne materiały.
Ciekawym wątkiem w zeznaniach była argumentacja dotycząca pory dnia. Uczestniczki manifestacji twierdziły, że z powodu zmroku oraz problemów ze wzrokiem nie widziały drobnych detali i napisów naniesionych na grafiki.
Prokuratura nie znalazła dowodów na to, by manifestacja miała na celu promowanie ustroju totalitarnego. Uznała, że zgromadzony materiał jest niewystarczający, by postawić komukolwiek zarzuty karne w tym zakresie.
Odmowa objęła również wątek rzekomego zniesławienia Rafała Gila i Radosława Pakosa. Chodziło o sformułowanie „zero tolerancji dla brunatnych”, które miało paść pod ich adresem w trakcie pikiety.
Śledczy orzekli, że i w tym przypadku czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego. Tym samym prokuratura ostatecznie zamknęła drogę do ścigania uczestników manifestacji z oskarżenia publicznego w tej sprawie.
prol08:16, 29.04.2026
wolne sądy..
prolka08:19, 29.04.2026
ciekawe dlaczego posła Berkowicza ścigają za flagę izraela ze swastyką?
Jasio 08:32, 29.04.2026
Za zgaszenie świeczek ścigają Brauna jak jakiegoś bandziora a tutaj takie coś
NIEMA08:36, 29.04.2026
NIE MA CO SIE DZIWIC, GDYBY PROKURATOR podjal inna decyzje, to ZUREK juz dawno by sie go pozbyl. nie po to przejeli prokurature, zeby podejmowac racjonalne decyzje.
czego nie rozumiecie?
Skisłe Swonty08:48, 29.04.2026
Swonty nasze!
Chwała AK!08:49, 29.04.2026
Armia Krajowa była częścią Polskich Sił Zbrojnych, zbrojnym ramieniem Narodu - bo nie była nim ani kolaborancka Armia Ludowa, ani oddziały pomocnicze okupacyjnej rosyjskiej Armii Czerwonej nazwane przez jakieś cyniczne Ministerstwo Prawdy "Ludowym Wojskiem Polskim" (jak mówi znane powiedzonko, kłamstwa dzielą się na kłamstwa zwykłe, kłamstwa bezczelne i kłamstwa sowieckie). W związku z tym obrażanie Armii Krajowej jest obrażaniem całego Narodu, a nie jakiegoś prywatnego wojska (chociaż manifestujący pogrobowcy komunizmu obrażający święte symbole Polaków i niezlustrowane prokuratury wolałyby powrót do stalinowskiego określenia "oddziały bandytów" ale najwyraźniej uznały, że to jeszcze nie ten etap).
W każdym razie widać jak pod przykrywką obecnego rządu PRL wraca na pełnej petardzie, mentalnie i ideologicznie do jego najgorszej wersji. Oprócz renesansu tzw. "Ludowej Historii Polski" (czyli prlowsko-sowieckiej wizji dziejów jako walki klas wyzyskiwaczy i wyzyskiwanych mas) mamy takie prawnicze kwiatki. Sugerowanie przez posłów w Sejmie że armia izraelska dokonuje zbrodni i aktów ludobójstwa na ludności arabskiej godnych praktyk totalitarnych z II WŚ jest obrażaniem narodu (przynajmniej według niektórych), natomiast łączenie takich samych symboli z symbolami polskiej Armii Krajowej przez ofiary stalinowskiej wizji historii wg prokuratury obrazą już nie jest.
Fakt, że oskarżonym zapewnia bezkarność przedstawianie się jako idioci, którzy nie pamiętają kto im te plakaty wręczył, ani nie mają pojęcia co manifestowali (podobnie jak kierowca Człowieka Zwanego Koniem nie pamiętał zupełnie od kogo pożyczył rzekomo kilka milionów na przekręty, jak twierdził zdejmując winę ze swojego szefa, za co jego już prokuratura z zagadkowych powodów już nie ściga, selektywna logika i rozsądek wróciły?) jest wobec poprzedniego "kalizmu" tylko wisienką na torcie.
Polityka obecnych sądów wobec postaw patriotycznych i polskości coraz mniej się różni od tej sprzed 70-80 lat, kiedy zasiadali w nich ojcowie i dziadowie obecnej kasty. Tylko Centrala przewędrowała ze Wschodu na Zachód (dawni wrogowie są obecnie sojusznikami i na odwrót). Ale manifestujące lemingi oczywiście niczego nie zauważają, uważają, że zawsze tak myślały.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz