Legniccy policjanci coraz częściej sięgają po możliwość wnioskowania o zablokowanie wypłaty świadczenia 800+ rodzicom, którzy zaniedbują swoje dzieci. Jak mówi insp. Anna Farmas-Czerwińska, Komendant Miejska Policji w Legnicy, nie chodzi o odbieranie pieniędzy dzieciom, ale o dopilnowanie, by trafiały na ich potrzeby, a nie na alkohol czy narkotyki. W 2025 roku policja skierowała już 26 takich wniosków, a w tym roku kolejnych 17. W dwóch rodzinach świadczenia zostały już objęte kontrolą MOPS-u.
Insp. Anna Farmas-Czerwińska nie ukrywa, że policjanci podczas interwencji bardzo dokładnie sprawdzają warunki, w jakich żyją dzieci. Chodzi nie tylko o przemoc, ale również o zaniedbanie, brak jedzenia czy podstawowej opieki.
Policjanci zawsze w takich sytuacjach sprawdzają, gdzie dziecko śpi, czy ma czystą pościel, czy ma ubrania, czy ma przybory do szkoły. Zaglądają nawet do lodówki i sprawdzają, czy dziecko ma jedzenie. I bardzo często zdarza się tak, że rodzice są pod wpływem alkoholu albo narkotyków, na stole stoją butelki po alkoholu, natomiast dziecko jest po prostu głodne. I o tym nam głośno mówi, że jest głodne, że nie pamięta, kiedy w domu był obiad – mówi insp. Anna Farmas-Czerwińska, Komendant Miejska Policji w Legnicy.
Jak zaznacza komendant, świadczenie 800+ ma służyć dzieciom, a nie dorosłym. W sytuacjach, gdy pieniądze są marnotrawione, policjanci kierują wnioski do MOPS-u o zmianę sposobu wypłaty świadczenia.
W praktyce oznacza to, że pieniądze nie trafiają bezpośrednio do rodziców, ale pozostają do dyspozycji pracowników socjalnych. Środki są wtedy przeznaczane między innymi na obiady w szkołach, zakup ubrań, przyborów szkolnych czy opłacenie korepetycji.
To nie jest tak, że te pieniądze zostają w skarbie państwa. One dalej są wypłacane, ale celowo dla dziecka. O tym, na co są wydawane, decyduje wtedy MOPS. To są przeważnie zakupy celowe, opłacenie obiadów w szkole, wycieczek albo korepetycji. W ten sposób przynajmniej jesteśmy pewni, że pieniądze rzeczywiście trafiają na potrzeby dziecka – podkreśla insp. Anna Farmas-Czerwińska.
Policja zaczęła kierować takie wnioski pod koniec 2024 roku. Początkowo funkcjonariusze nie mieli informacji zwrotnej dotyczącej efektów swoich działań, dlatego rozpoczęto współpracę z MOPS-em oraz Urzędem Miasta Legnicy. W maju ma się również odbyć spotkanie z dyrektorami szkół, którzy także mają zgłaszać przypadki rodzin zaniedbujących dzieci.
Komendant przyznaje, że część rodziców próbowała skarżyć się na działania policjantów. Żadna ze skarg nie została jednak potwierdzona.
Policjanci reagują w taki sposób w ostateczności, kiedy rozmowy z rodzicami i prośby o zadbanie o dziecko niczego nie przynoszą. Wtedy sięgamy po różnego rodzaju inne środki, w tym właśnie wnioskowanie o zablokowanie wypłaty pieniędzy z 800+ na konto rodzica. Mamy już dwie takie rodziny, w których z tych naszych wniosków wypłata została zablokowana i pieniędzmi dalej dysponuje MOPS – mówi insp. Anna Farmas-Czerwińska.
Szefowa legnckiej policji podkreśla jednocześnie, że blokada świadczenia nie oznacza pozostawienia rodziny samej sobie. Funkcjonariusze razem z pracownikami socjalnymi nadal kontrolują sytuację dzieci i sprawdzają, czy rodzice zaczynają właściwie się nimi opiekować.
My nie walczymy z rodzicami. Chcemy ich dyscyplinować, żeby zajęli się dziećmi. Nie chcemy zabierać pieniędzy dzieciom, tylko chcemy, żeby pieniądze trafiały właśnie na potrzeby dzieci, a nie dorosłych – mówi insp. Anna Farmas-Czerwińska.
Jak podkreśla insp. Anna Farmas-Czerwińska, policja nie kieruje wniosków o zmianę sposobu wypłaty świadczenia po jednej interwencji. Każda sytuacja jest wcześniej dokładnie analizowana, a policjanci wielokrotnie odwiedzają rodziny i sprawdzają warunki, w jakich żyją dzieci.
Policjanci naprawdę reagują w taki sposób w ostateczności, kiedy rozmowy z rodzicami i prośby, żeby zadbać właściwie o dziecko, po prostu niczego nie przynoszą. Sprawdzamy, ile razy policjant był w takiej rodzinie, ile razy rozmawiał i kontrolował sytuację dziecka – mówi insp. Anna Farmas-Czerwińska.
Komendant wyjaśnia również, skąd policja wie, że pieniądze z 800+ nie trafiają na potrzeby dzieci.
Jeżeli rodzice nigdzie nie pracują, a cały czas piją albo zażywają środki odurzające, to skąd mają pieniądze? A jednocześnie dziecko jest zaniedbane, nie ma pieniędzy na jedzenie, nie ma pieniędzy na zeszyty dla dziecka, a są pieniądze na alkohol i narkotyki. Dla nas sytuacja jest wtedy jasna, że to są te pieniądze, które powinny trafić do dziecka – podkreśla insp. Anna Farmas-Czerwińska.
Warto dodać, że w sytuacjach, gdy zagrożone jest zdrowie lub życie dziecka, działania są natychmiastowe i znacznie bardziej stanowcze. W takich przypadkach dzieci są odbierane z domu i przekazywane pod opiekę odpowiednich służb.
Legniczanin5513:53, 12.05.2026
Pani redaktor tak przedstawiła sprawę jakby akcja kontroli 800+ wyszła od policji a nie od MOPS.
EWA14:07, 12.05.2026
dokładnie a to zasługa MOPS
No i co dalej 14:39, 12.05.2026
Od dawna była taka możliwość. Pijarowe zagranie
.....14:19, 12.05.2026
Więcej takich kontroli. Patologia kombinuje i oszukuje.
..
Kubuś 14:34, 12.05.2026
W Polsat i TVN24 oraz w lokalnych mediach (nie Lca) sprawa jest inaczej przedstawiona i albo MOPS kłamie albo pani komendant przypisuje sobie cudze zasługi ?
Balbina 14:52, 12.05.2026
Taka możliwość istniała od 2016 od kiedy zaczeli wypłacać 500+. Teraz wypłatą zajmuje się ZUS. Żadna nowość.
Dawcok15:03, 12.05.2026
A co dzieci winne ,
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz