Ponad 150 osób z legnickiego zakładu Eisberg walczy o godne warunki odejścia po nagłej decyzji o likwidacji firmy. Choć w sprawę zaangażowały się ogólnopolskie media i związkowcy z Solidarności, pierwsze rozmowy z zarządem zakończyły się fiaskiem, pozostawiając ludzi w niepewności co do ich finansowej przyszłości.
Lokalne media jako pierwsze nagłośniły sprawę
Informacja o planowanej likwidacji zakładu wywołała ogromne poruszenie w regionie. Jako pierwszy o dramatycznej sytuacji pracowników napisał portal lca.pl, co stało się iskrą do zainteresowania tematem mediów z całego kraju.
Dzięki szybkiej reakcji lokalnych dziennikarzy, pod bramą zakładu pojawiły się ekipy TVP Info oraz Polsatu. Informacje o likwidacji zakładu opisały gazety o zasięgu krajowym m.in.: wPolsce24, Fakt czy Tygodnik Solidarność
Uwaga całej Polski skupiła się na Legnicy, co miało pomóc w wywarciu presji na władze spółki podczas kluczowych negocjacji.
Rozmowy ostatniej szansy bez konkretnych rozwiązań
We wtorek 12 maja o poranku odbyło się spotkanie przedstawicieli pracowników z zarządem firmy. Niestety, mimo długiej dyskusji, strony nie doszły do porozumienia w kluczowych kwestiach finansowych i socjalnych.
Pracownicy opuszczali salę obrad rozczarowani postawą pracodawcy. Według relacji uczestników, zarząd nie zaproponował żadnych realnych korzyści ponad ustawowe minimum, tłumacząc swoją decyzję bardzo trudną sytuacją finansową spółki.
Spółka zasłania się długami i brakiem rentowności
Głównym argumentem władz Eisberga w rozmowach ze związkowcami jest fatalna kondycja ekonomiczna przedsiębiorstwa. Zarząd twierdzi, że zakład od lat generuje straty, co uniemożliwia wypłatę wyższych odpraw dla odchodzącej załogi.
Przedstawiciele firmy przekonują, że obecna infrastruktura jest nierentowna. Dla pracowników, którzy od lat sumiennie wykonywali swoje obowiązki, argument o nagłym odkryciu braku zyskowności jest trudny do zaakceptowania i budzi wiele pytań o zarządzanie firmą, ponieważ nowy właściciel kupił zakład zaledwie kilka miesięcy temu i doskonale wiedział o kondycji zakładu pracy. Nie kupuje się przedsiębiorstwa, które rzekomo przynosi straty. Zdaniem związkowców nowy właściciel zakupił firmę wyłącznie w celu likwidacji konkurencji i przejęcia rynku.
Pytania o sens niedawnego przejęcia zakładu
Wśród załogi panuje przeświadczenie, że sytuacja w firmie jest niejasna. Pracownicy dopytują, dlaczego spółka zdecydowała się na fuzję i inwestycje jeszcze w październiku, skoro teraz twierdzi, że od sześciu lat przynosi straty.
Związkowy mecenas podważa wyliczenia prezentowane przez zarząd, wskazując na ogromne rozbieżności w kosztach planowanych odpraw. Atmosfera nieufności pogłębia się, a działacze Solidarności mówią wprost o braku transparentności ze strony pracodawcy.
Solidarność zapowiada walkę o każdego pracownika
W procesie likwidacji załogę wspiera Zarząd Regionu Zagłębie Miedziowe NSZZ Solidarność. Przewodnicząca Żaneta Friske nadzoruje przebieg negocjacji, dbając o to, aby każda decyzja była zgodna z literą prawa pracy.
Związkowcy zapewnili zwalnianym osobom bezpłatną pomoc prawną. Zapowiadają, że nie spoczną, dopóki nie wywalczą godnych pakietów osłonowych, które pozwolą pracownikom przetrwać czas poszukiwania nowego zatrudnienia na lokalnym rynku.
Pracownicy Eisberga czekają na kolejne rozmowy
Dla wielu osób pracujących w Eisbergu od trzech dekad, likwidacja to koniec pewnej epoki. Firma była dla nich głównym źródłem utrzymania przez całe życie zawodowe, a teraz zostawia ich z poczuciem ogromnej krzywdy.
Kolejna tura rozmów ma odbyć się 18 maja. Do tego czasu atmosfera przed zakładem pozostanie napięta, a pracownicy zapowiadają, że jeśli sytuacja się nie zmieni, będą musieli ponownie prosić o interwencję media ogólnopolskie.
tak czy nie15:31, 12.05.2026
wystarczy nie kupować ich produktów jeśli mają problemy. Co to za marka jeśli sobie nie radzi na rynku.
Taka jest siła roboc15:49, 12.05.2026
Jak głosowali, to mają. Dziś ci sami co wybrali aktualną opcję, narzekają na nią. Nie pierwszy zakład do zamknięcia i nie ostatni w Legnicy. We Wrocławiu 150 osób szuka firma produkująca AGD, nawet bez kwalifikacji, doskonałe warunki pracy. Chętni jeżdżą nawet z Bolesławca, z Legnicy? Nikt nie chce, choć jest doskonały dojazd.
.....15:53, 12.05.2026
No to się Solidarność obudziła w porę.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz