Mieszkańcy parafii pod wezwaniem Świętej Jadwigi Śląskiej w Legnicy przeżyli ogromne zaskoczenie podczas niedzielnego nabożeństwa. Dotychczasowy proboszcz, ksiądz Wiesław Walendzik, ogłosił swoje rychłe odejście z parafii, którą kierował przez blisko dwie dekady. Wierni nie kryli wzruszenia, słuchając słów kapłana o nagłej zmianie planów żywotnych dla całej lokalnej społeczności.
Podczas uroczystej niedzielnej mszy świętej wierni zgromadzeni w świątyni przy ulicy Okrzei usłyszeli komunikat, którego nikt się nie spodziewał. Ksiądz Wiesław Walendzik poinformował, że jego posługa w tym miejscu dobiega końca.
Duchowny zapowiedział, że funkcję proboszcza legnickiej parafii będzie pełnił wyłącznie do końca maja. Ta krótka i nagła informacja wywołała spore poruszenie wśród parafian, którzy przez lata zżyli się ze swoim duszpasterzem.
Historia przenosin wyjaśniła się zaledwie kilka dni wcześniej, kiedy sytuacja nabrała błyskawicznego tempa. W minioną środę kapłan został pilnie wezwany na rozmowę z biskupem legnickim.
Podczas spotkania ordynariusz diecezji przedstawił proboszczowi nowe wyzwania i powierzył mu kierowanie inną placówką. Ksiądz Walendzik zadeklarował, że nową decyzję władz kościelnych przyjmuje z pełną pokorą.
Od początku czerwca jego nowym domem stanie się Parafia świętego Maksymiliana Kolbe w Bogatyni, gdzie obejmie analogiczne stanowisko i rozpocznie kolejny etap swojej kapłańskiej drogi.
Dla samego duchownego decyzja biskupa również była zaskoczeniem, o czym otwarcie opowiedział zgromadzonym w kościele ludziom. Ksiądz Walendzik zarządzał legnicką parafią przez 17 lat i mocno zapuścił tu korzenie.
Przez niemal dwie dekady budował silne więzi z mieszkańcami i jak sam szczerze przyznał, liczył na dokończenie swojej posługi w Legnicy. Rzeczywistość zweryfikowała jednak te plany, zmuszając go do spakowania walizek.
Na ten moment nie ogłoszono oficjalnie, kto przejmie obowiązki po odchodzącym proboszczu. Nazwisko nowego gospodarza parafii przy ulicy Okrzei wciąż pozostaje tajemnicą kurii.
Wszystko wskazuje na to, że wiernych czeka teraz czas przejściowy, a w kościele przez najbliższy miesiąc utrzyma się wakat na najważniejszym stanowisku.
Nowy proboszcz zostanie powołany prawdopodobnie dopiero pod koniec czerwca, kiedy to w całej diecezji legnickiej odbywają się tradycyjne, coroczne rotacje i zmiany kadrowe wśród duchowieństwa.
HM09:47, 18.05.2026
Miał u nas super warunki. Najpierw był pokorny i dla wiernych a później stał się bezczelny. Pewnie się czuł mając "plecy". Wszystko się kiedyś kończy... a w końcu to służba a nie wczasy w kwadracie.
Ron09:50, 18.05.2026
Tak wygląda "demokracja" w monarchii absolutnej, zwanej Kościołem watykańskim.
Wierni i klechy, trzymajcie gębę na kłódkę i wykonujcie rozkazy hierarchów. Jak nie, to zostajecie oskarżeni o komuchów, lewaków albo heretyków (zbiór inwektyw jest obszerny).
A kiedy Kościół spotyka się z krytyką swojego postępowania, wtedy zwala wszystko na swoich wyznawców i krzyczy, że "Kościół to wszyscy parafianie". Komedia!
Ron10:09, 18.05.2026
Jedź na Plac Czerwony do Mauzoleum Lenina. Tam masz swój "kościół". Albo módl się do błogosławionego milicjanta z czerwoną puchą.
Rozbawiony10:14, 18.05.2026
Uhuuu... przenosiny do innej parafii? Procedura w KK znana i często stosowana. Ciekawe, kiedy decyzja sądu o tymczasowym aresztowaniu na 3 miesiące?
....10:22, 18.05.2026
A co normalnych ludzi obchodzą gierki w tej patologicznej instytucji?
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz