Grupa około 200 obywateli Gruzji i Czeczeni na trzy godziny utkwiła w pociągu relacji Wrocław – Drezno na legnickim dworcu PKP, który zapełnił się policją i SOK-istami.
Pociąg jadący do Drezna wjechał na legnicki dworzec o 9 rano. Wyjechał w stronę Zgorzelca dopiero po trzech godzinach. W pociągu jechała grupa około 200 obywateli Gruzji i Czeczeni – mieszkańców ośrodków dla azylantów w Warszawie i Radomiu.

Azylanci podróżowali bez biletów, ale z pociągu wyjść nie chcieli. Po trzech godzinach negocjacji postanowiono pozwolić im odjechać z Legnicy. W Zgorzelcu miała ich przejąć Straż Graniczna.
Azylanci jadą do francuskiego Strasburga, gdzie chcą domagać się przestrzegania swoich praw w Polsce.
- W polskich ośrodkach jesteśmy źle traktowani. Otrzymujemy po 70 złotych miesięcznie. A gdy wzięliśmy udział w manifestacji w Warszawie to i te pieniądze za karę nam zabrano. Na bilety nas nie stać. Chcemy tylko spokojnie dojechać do Niemiec. Tam czekają na nas już autokary, które zawiozą nas do Francji. Jedziemy tam na zaproszenie naszego przedstawiciela w Radzie Europy – powiedział nam jeden z gruzińskich azylantów.[FOTORELACJA]1887[/FOTORELACJA]

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz