Osiemdziesiąt jeden osób spotkało się na pierwszym zjeździe rodzinnym Mokrzyckich. Na miejsce spotkania wybrali malownicze miejsce, gdzie położony jest pałac w Warmątowicach Sienkiewiczowskich.


Nie zabrakło drzewa genealogicznego. - Już się okazuje, że są pewne nieścisłości, więc na jego podstawie wyjaśnimy koligacje rodzinne i może wreszcie uda nam się stworzyć bezbłędne drzewo – wspólnie dodają małżonkowie.
Najstarsza uczestniczka zjazdu to 86-letnia Paulina Mokrzycka, a najmłodsza Sylwia Rekowska ma 5 miesięcy. Oficjalnie spotkanie zainaugurowali Grzegorz Mokrzycki, ostatni męski potomek rodziny Mokrzyckich w Polsce wraz ze swoim synem rocznym Marcelem.
Każda rodzina kryje jakieś sekrety i ciekawostki. I tak ród Mokrzyckich jest powiązany z Mularczykami, a historię ich perypetii przedstawił autor „Samych swoich”. - Większość scen rozgrywa się właśnie w Tymowie – kontynuuje Stanisław Warchoł. - Starsze pokolenie oglądając ten kultowy film, przypomina sobie przeszłość.
Pierwszy zjazd rodzinny w tak malowniczym miejscu to okazja do poznania się i przełamania różnego rodzaju barier. Co się czuje? - Gorące serce, bo intencją spotkania było nawiązanie nici znajomości między najstarszymi i najmłodszymi członkami rodziny – wyjaśnia Łucja Warchoł.

Organizatorki wysłały 50 zaproszeń, ale na zjeździe pojawiło się 81 osób. - Spotkanie rodzinne się rozrosło, bo wiadomo, że wysyłając zaproszenia nie znałyśmy wszystkich członków rodziny – podsumowuje pani Łucja. - Drogą pantoflową rozeszła się informacja o spotkaniu i dzięki temu widzimy się w znacznie większym gronie, niż wstępnie planowałyśmy.
Stanisław Warchoł zaznacza, że przyszedł czas na przełamanie złej passy, bo zazwyczaj rodzina spotykała się w większym gronie tylko na pogrzebach. Gdy zapadł lekki zmrok, wszyscy wyszli z budynku i wypuścili w powietrze gro kolorowych lampionów, aby uczcić pierwsze, ale nie ostatnie spotkanie po latach.

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz