Fakty Legnica - Aktualności i Wydarzenia z Miasta | Portal Miejski

Zamknij
Polecamy

Dodaj komentarz

Rodzina Mokrzyckich po latach znowu razem...

MB (lca.pl) 11:46, 06.05.2012 Aktualizacja: 11:54, 26.10.2025
Skomentuj Rodzina Mokrzyckich po latach znowu razem...

Osiemdziesiąt jeden osób spotkało się na pierwszym zjeździe rodzinnym Mokrzyckich. Na miejsce spotkania wybrali malownicze miejsce, gdzie położony jest pałac w Warmątowicach Sienkiewiczowskich.

Początek rodziny Mokrzyckich sięga 1400 roku. Najwięcej członków familii mieszka aktualnie na Dolnym Śląsku, spora część wywodzi się też z Iwanówki oraz Lublina.

Podczas pierwszego spotkania, rodzina przypominała sobie wydarzenia z przeszłości na bazie odnalezionych zdjęć, które z kolei zaprezentowali w formie multimedialnej. - Udało się zgromadzić ponad sto zdjęć, zarówno tych przedwojennych jak i powojennych – mówi Stanisław Warchoł, mąż Łucji z domu Mokrzyckiej.

Nie zabrakło drzewa genealogicznego. - Już się okazuje, że są pewne nieścisłości, więc na jego podstawie wyjaśnimy koligacje rodzinne i może wreszcie uda nam się stworzyć bezbłędne drzewo – wspólnie dodają małżonkowie.

Najstarsza uczestniczka zjazdu to 86-letnia Paulina Mokrzycka, a najmłodsza Sylwia Rekowska ma 5 miesięcy. Oficjalnie spotkanie zainaugurowali Grzegorz Mokrzycki, ostatni męski potomek rodziny Mokrzyckich w Polsce wraz ze swoim synem rocznym Marcelem.

Każda rodzina kryje jakieś sekrety i ciekawostki. I tak ród Mokrzyckich jest powiązany z Mularczykami, a historię ich perypetii przedstawił autor „Samych swoich”. - Większość scen rozgrywa się właśnie w Tymowie – kontynuuje Stanisław Warchoł. - Starsze pokolenie oglądając ten kultowy film, przypomina sobie przeszłość.

Pierwszy zjazd rodzinny w tak malowniczym miejscu to okazja do poznania się i przełamania różnego rodzaju barier. Co się czuje? - Gorące serce, bo intencją spotkania było nawiązanie nici znajomości między najstarszymi i najmłodszymi członkami rodziny – wyjaśnia Łucja Warchoł.

Trzy kobiety wywodzące się z rodziny Mokrzyckich zajęły się organizacją spotkania w Warmątowicach: Łucja Warchoł, Dorota Koziorowska i Grażyna Rybicka. Najwięcej osób przyjechało z Legnicy, Grzymalina i Tymowej. - Pomysł zorganizowania zjazdu rodzinnego pojawił się już jakiś czas temu – wspomina Łucja Warchoł. - Wówczas jeden z Mokrzyckich zaproponował takie spotkanie, ale niedługo po tym zmarł. My postanowiłyśmy spełnić jego ostatnią wolę, by rodzina poznała się i trzymała razem.

Organizatorki wysłały 50 zaproszeń, ale na zjeździe pojawiło się 81 osób. - Spotkanie rodzinne się rozrosło, bo wiadomo, że wysyłając zaproszenia nie znałyśmy wszystkich członków rodziny – podsumowuje pani Łucja. - Drogą pantoflową rozeszła się informacja o spotkaniu i dzięki temu widzimy się w znacznie większym gronie, niż wstępnie planowałyśmy.

Stanisław Warchoł zaznacza, że przyszedł czas na przełamanie złej passy, bo zazwyczaj rodzina spotykała się w większym gronie tylko na pogrzebach. Gdy zapadł lekki zmrok, wszyscy wyszli z budynku i wypuścili w powietrze gro kolorowych lampionów, aby uczcić pierwsze, ale nie ostatnie spotkanie po latach.


 
(MB (lca.pl))
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%