Zatrudnienie sprzątaczki, fryzura urzędniczki, i jej uśmiech numer „3” - to warunki, które muszą być spełnione, by w legnickim Urzędzie Stanu Cywilnego wziąć ślub w dzień powszedni.

- To brzmi jak kabaret, ale mi wcale nie było do śmiechu. Z moim przyszłym mężem wybraliśmy taką datę i nie wyobrażaliśmy sobie zawarcia związku małżeńskiego innego dnia – dodaje.
Kobieta nie dała za wygraną. – Pojechaliśmy z narzeczonym do Miłkowic, gdzie w ciągu dwudziestu minut załatwiliśmy wszystkie formalności!
- Przepisy prawa powszechnie obowiązującego regulujące zagadnienie zawarcia małżeństwa nie wskazują dni, w których możliwe jest zawarcie małżeństwa. Kwestia ta pozostaje w gestii poszczególnych urzędów gmin, w ramach których funkcjonuje dany urząd stanu cywilnego – powiedziano nam w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji.
W sąsiedniej gminie o tym wiedzą. Tak samo jak w Lubinie, Wrocławiu czy Prochowicach. Problemu w zawarciu małżeństwa w dzień powszedni nie widzi również … prezydent Tadeusz Krzakowski.
- Nie istnieją żadne formalne przeszkody zawarcia związku małżeńskiego w legnickim USC w powszednie dni tygodnia. Do tej pory nikt jednak nie zgłaszał prezydentowi Legnicy, jako osobie nadzorującej działanie USC, występowania problemu z ustaleniem daty ślubu w dniu powszednim – to treść stanowiska służb prasowych gospodarza miasta.
Kierownik USC Elżbieta Łukaszewicz nadal jednak twierdzi, że ślub można wziąć w Legnicy tylko w sobotę, co widać nawet na stronie internetowej Urzędu Miasta, gdzie terminy rezerwacji wyraźnie to pokazują. Urzędniczka przyznaje, że planuje już terminarz ślubów na 2014 rok i zaznacza, że będą się one odbywały tylko w soboty.
Chyba, że narzeczonych spotka „szczęście w nieszczęściu” i ze względów zdrowotnych, będą mogli zawrzeć związek małżeński w dzień powszedni. Łukaszewicz tłumaczy się brakiem pieniędzy, małą ilością etatów oraz wieloma innymi czynnikami, które okazują się piętrzyć przed urzędnikami.
- Żeby zorganizować ślub w dzień powszedni musielibyśmy zamknąć urząd , bo obsługuję petentów od godz. 7.30 do godz. 15.30. Po pracy muszę iść do fryzjera i przygotować się, by udzielić ślubu. Jeśli załatwiam tak skomplikowane sprawy, tzw. „uśmiech numer trzy” na Sali Ślubów czasami naprawdę mi nie wychodzi. Natomiast w soboty jestem całkowicie wyluzowana, bo nie mam klientów, nie myślę o tym, że muszę coś załatwić „na biegu” – tłumaczy Elżbieta Łukaszewicz.
- Na moim biurku piętrzy się stos dokumentów. Zamiast skupić się na parze młodej, myślałabym tylko o tym, dlaczego te pisma wciąż zalegają – dodaje szefowa USC.
Elżbieta Łukaszewicz tłumaczy się, że pracuje w takim systemie już 35 lat i ogromnie sobie współczuje takiej urzędniczej codzienności. Zaznacza też, że nigdy nie wpłynęła na nią żadna skarga.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Służby badają skażenie Kaczawy w Prochowicach
W TVN nabrali wody w usta
nick
22:14, 2026-06-13
Donice przy Jaworzyńskiej do przeniesienia?
A mi te auta przeszkadzają zaparkowane na chodnikach zasłaniające wyjazd z posesji
Radek K.
21:41, 2026-06-13
Prezydent zabrał głos po naszym artykule
Niektórzy ludzie zostając radnym legnickim szybko posadę w WPEC dostali, a jak problem to udają, że nie mają z tą instytucją nic wspólnego. Co innego robotę komuś załatwić.
PRECZ Z UKŁADAMI ZAM
21:33, 2026-06-13
Pracownicy ZUS mówią „dość”
Pracowałem tam. Takich nierobów i roszczeniowców ze świecą szukać, w prywatnej firmie nie przeżyliby jednego tygodnia roboczego.
Józef
21:12, 2026-06-13