Z tą reformą jest jak z malowaniem pokoju. Teraz jest zamieszanie, ale potem będzie ładnie i pachnąco - przekonywał kurator dolnośląski Roman Kowalczyk dyrektorów legnickich szkół.

Od środy Kowalczyk ponownie gości w naszym mieście. Dziś w auli PWSZ spotkał się z dyrektorami szkół z Legnicy i regionu. Przez dwie godziny przekonywał ich do reformatorskich pomysłów minister Anny Zalewskiej.
W sprawie zwolnień gimnazjalnych nauczycieli nie był już jednak takim optymistą, jak w październiku. Powiedział jedynie, że "zostanie zrobione wszystko, by jak najwięcej z nich znalazło pracę w innych szkołach".
Kowalczyk zaapelował do dyrektorów, by propagowali w swoich szkołach i wśród rodziców reformę.
- Nawet jeśli się z nią nie zgadzacie. Urzędnik, państwowiec powinien się tak zachowywać - mówił kurator.
Dyrektorzy słuchali go w milczeniu. Gdy przyszedł czas na zadawanie trudnych pytań, nikt z takiej możliwości nie skorzystał.
Dzień wcześniej Kowalczyk spotkał się z nauczycielami i rodzicami uczniów legnickiego Gimnazjum nr 5. Tam też zachwalał "dobrą zmianę" w edukacji. Nikogo jednak do niej nie przekonał. Część rodziców w trakcie wykładu kuratora wyszła z sali. Z ich pretensjami musiał zmierzyć się również prezydent Legnicy Tadeusz Krzakowski.
Gospodarz miasta podkreślił, że sprawcą zamieszania w szkolnictwie jest rządzący niepodzielnie krajem PiS, bo "to przecież ta partia wymyśliła reformę". I dowodził, że samorząd ma teraz ból głowy, bo musi podejmować bolesne decyzje o likwidacji szkół.[FOTORELACJA]12168[/FOTORELACJA][FOTORELACJA]12170[/FOTORELACJA]
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz