Tomasz Borkowski został głównym specjalistą do spraw inwestycji w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego. To ten sam, który niespełna rok temu miał korumpować legnickiego radnego Pawła Frosta.

NIEOCZEKIWANA DYMISJA DYREKTORA WORD
Pawlak sprawy komentować nie chce. Przebywa na zwolnieniu lekarskim i z dziennikarzami na rozmowy nie ma zdrowia ani chęci. Mówi się jednak, że dyrektor nie miał wyjścia. Tomasza Borkowskiego zatrudnić musiał, bo takie dostał polecenie. Czyje? Ośrodek przy ul. Bydgoskiej to firma marszałkowska.

Kim jest Tomasz Borkowski? To polkowicki działacz PO. W środę został oficjalnie przedstawiony jako kandydat na burmistrza Polkowic. Szerzej wypłynął jednak już rok temu, kiedy to razem z posłem Pawłem Jarosem odwiedzili w domu legnickiego radnego Pawła Frosta.
Frost nagrał rozmowę w trakcie której Borkowski i Jaros namawiali go do poparcia Jacka Protasiewicza w wyborach na szefa partii w trakcie zbliżającego się zjazdu dolnośląskiej PO. Legnicki radny miał w zamian dostać atrakcyjne zlecenia.
Sam Borkowski narzekał na swoją sytuację zawodową. Sugerował, że będzie głosował za Protasiewiczem, bo też liczy na lepszą pracę. "... bo już mam dość jeżdżenia po Polsce..." - mówił. Nagranie, które Frost dostarczył mediom, okazało się polityczną bombą. To od niego rozpoczęła się tzw. afera taśmowa w dolnośląskiej PO.
Po roku od wydarzeń, które wstrząsnęły partią, Borkowski nie musi już martwić się o dojazdy do pracy. Z Polkowic do Legnicy ma blisko. Na drzwiach jednego z gabinetów przy Bydgoskiej wisi już tabliczka z jego nazwiskiem.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz