
Około 500 rekonstruktorów z Polski, Mongolii, Francji, Chorwacji, Niemiec i wielu innych krajów przyjechało do Legnickiego Pola, by stanąć naprzeciw siebie i po raz kolejny odtworzyć wielką bitwę z 1241 roku, kiedy to Henryk II Pobożny stawił czoła nawale monglskiej. Wydarzenie rozpoczęło się widowiskową paradą wojsk, a przez dwa dni na uczestników czekają pokazy walk, historyczne obozy, dawne rzemiosło i jedna z największych inscenizacji historycznych w kraju. Od piątku w historycznych obozach można podziwiać dawne uzbrojenie, stroje, narzędzia oraz codzienne zajęcia mieszkańców średniowiecznej Europy i Azji.

Jak podkreśla Rafał Plezia, wójt gminy Legnickie Pole, tegoroczna edycja przyciągnęła rekordową liczbę uczestników.
Jest ich blisko pół tysiąca i to absolutny rekord naszego wydarzenia. Z roku na rok przyjeżdża do nas coraz więcej rekonstruktorów, a uczestnicy wracają, bo po prostu dobrze się tutaj czują. Mamy świetny klimat, a do Legnickiego Pola przyjeżdżają pasjonaci historii praktycznie z całego świata. To pokazuje, jak dużą markę wypracowała sobie ta impreza przez lata – powiedział Rafał Plezia, wójt gminy Legnickie Pole.
::photoreport{"type":"check-for-article","item":"25022"}

Zanim na pole bitwy wyjadą rycerze i mongolscy wojownicy, pierwsze starcie stoczyli najmłodsi uczestnicy wydarzenia. Drewniane miecze poszły w ruch, a dzieci ruszyły do walki z takim zapałem, że w szeregach wojsk mogły pojawić się pierwsze straty jeszcze przed główną inscenizacją.
Ja mam wielkie obawy czy wszyscy rycerze staną w sobotę do rekonstrukcji, bo zostali dzisiaj powaleni przez, nie wiem jak ich nazwać, oddział, regiment dziecięcy. Jest problem, jest bardzo duży problem. Niestety część rycerzy zarówno mongolskich jak i zachodnich poległo. Odbyła się bitwa dzieci i dzieci były najdzielniejsze, najświetniejsze w tej sztuce walki – zażartował Rafał Plezia, wójt gminy Legnickie Pole.
Dzieci, które chcą spróbować swoich sił, w sobotę także mogą wziąć udział w specjalnie przygotowanych potyczkach. Na uczestników czekają także pamiątkowe dukaty nawiązujące do wydarzenia.

Dla wielu osób średniowiecze to wciąż świat szarych ubrań, błota i ponurych zamków. W Legnickim Polu ten obraz szybko się rozpada. Wystarczy przejść między obozami rekonstruktorów, by zobaczyć kolorowe stroje, bogato zdobione uzbrojenie i przedmioty codziennego użytku, które niewiele mają wspólnego z popularnymi wyobrażeniami o tej epoce.
Nam się kojarzy średniowiecze z czymś czarnym, ciemnym. To jest absolutnie nieprawda. W średniowieczu były łaźnie publiczne, w średniowieczu chodzono w strojach naprawdę bardzo kolorowych. Myśmy też odwrócili dzięki temu, co się dzieje tutaj na Legnickich Polach, taki wizerunek Mongoła, który był ubrany w skóry. To też jest nieprawda. Oni byli ubrani w najlepsze jedwabie, bo kontrolowali szlaki handlowe – opowiada Rafał Plezia.
To właśnie takie szczegóły sprawiają, że wydarzenie jest nie tylko widowiskiem, ale także żywą lekcją historii dla tysięcy odwiedzających.

W sobotnie popołudnie oczy wszystkich skierują się na pole bitwy. To właśnie wtedy setki rekonstruktorów odtworzą wydarzenia z 1241 roku, gdy wojska księcia Henryka Pobożnego stanęły naprzeciw armii mongolskiej. Kulminacyjny punkt programu od lat przyciąga tysiące widzów i jest najbardziej wyczekiwanym momentem całego weekendu.Wszystko wskazuje na to, że tegoroczna inscenizacja będzie jedną z najbardziej rozbudowanych w historii imprezy, a organizatorzy przygotowali kilka elementów, których dotąd widzowie nie oglądali.
::photoreport{"type":"check-for-article","item":"25025"}
Kto chce zobaczyć, jak Henryk Pobożny niestety traci głowę, przyjeżdża do Legnickiego Pola i przygląda się tej rekonstrukcji, temu widowisku wielkiemu, pełnemu niesamowitych efektów. W tym roku będzie więcej efektów, będzie to inscenizacja dużo bardziej kolorowa i wyreżyserowana niż w latach poprzednich, ale nie mogę zdradzić, jakie są tajniki. Będzie kilka takich ciekawych, dla niektórych trudnych momentów związanych z paniką, związanych z... no właśnie, nie mogę zdradzić – mówi Rafał Plezia, wójt gminy Legnickie Pole.
::photoreport{"type":"check-for-article","item":"25028"}
Na uczestników czekają również turnieje rycerskie, pokazy dawnych rzemiosł, historyczne obozy, koncerty oraz średniowieczny jarmark. Przez dwa dni Legnickie Pole będzie tętniącym życiem miasteczkiem sprzed blisko 800 lat, a do gminy przyjeżdżają rekonstruktorzy i miłośnicy historii z wielu krajów Europy i Azji.
tak czy nie20:24, 05.06.2026
oni tak na poważnie ? Legnickie Pole powinno zostać przekazane dla Mongolii
przecież wygrali.
.....21:06, 05.06.2026
Wygrają jak zawsze Mongołowie. A przy okazji warto wyjaśnić, że był to niewielki oddział gdyż główne siły poszły na Węgry. Klechy jak zwykle fałszują historię.
.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Paradox partnerem Miedzi Legnica
i bardzo dobrze. Zawodnicy potrzebują wygodnych foteli i milionowego wsparcia co miesiac. Aby grać muszą mieć za co .
będzie super
21:42, 2026-06-05
Rok temu była interwencja, teraz problem wraca
Nie wiem kto tam pracuje ale ten zarząd dróg miejskich już dawno powinni wywieźć na taczkach, takich ignorantów i nierobów już dawno nie widziałem. No chyba że to koleżkowie kupajka.
emeryt z piekar
21:19, 2026-06-05
Znalazla się na podium konkursu o hejcie
A ta laureatka jakoś się nazywa,?
Jurek
21:18, 2026-06-05
Rok temu była interwencja, teraz problem wraca
Zostawić trawniki w spokoju! Gdzie mają żyć robaki to ich dom
Pszczoła
20:49, 2026-06-05