120 uczestników z Legnicy i powiatu legnickiego wzięło udział w 21. Legnickim Dyktandzie, które odbyło się w piątek 12 grudnia w Szkole Podstawowej nr 16. Tegoroczny tekst, przygotowany pod hasłem „Legnickie historie z dreszczykiem. Prawdziwe lub nie…”, pełen był językowych pułapek i nawiązań do lokalnych opowieści.

Tym razem tekst prowadził uczestników przez historie balansujące między faktami a legendami i sprawdzały nie tylko znajomość zasad ortografii, ale też odporność na stres i umiejętność pracy pod presją ciszy i czasu. Dla wielu osób były to prawdziwe zmagania ze słowem, w których jedno zawahanie mogło zdecydować o końcowym wyniku.
::photoreport{"type":"check-for-article","item":"23565"}
W rywalizacji wzięli udział uczniowie, młodzież i dorośli. Komisja konkursowa wyłoniła zwycięzców w trzech kategoriach wiekowych. Wśród młodzieży i dorosłych tytuł mistrza ortografii zdobyła Małgorzata Zawirska, a wicemistrzynią została Michalina Mądry. W kategorii uczniów klas 5–8 szkół podstawowych najlepiej poradził sobie Grzegorz Zabłocki, a drugie miejsce zajął Bartosz Kulesza. W najmłodszej grupie, klas 1–4, zwyciężył Maksymilian Jezierski, a wicemistrzynią została Helena Zawadzka.
21. Legnickie Dyktando odbyło się pod honorowym patronatem Prezydenta Miasta Legnicy, Starosty Legnickiego, Dolnośląskiego Kuratora Oświaty oraz Teatru im. Heleny Modrzejewskiej. Wydarzenie po raz kolejny przyciągnęło osoby, które chcą sprawdzić się w języku polskim i wspólnie przeżyć emocje związane z rywalizacją przy kartce i długopisie.
Yabada 09:10, 13.12.2025
Piękna ta nasza Pani Wice. Powinna brać udział w wyborach miss Polski.
Baba 09:28, 13.12.2025
Tak, tak najważniejsze to samouwielbienie
Brawo, brawo09:39, 13.12.2025
Towarzyszko dziennikarko Lillo. Daliście na tytułowe baronównę Aleksandrę von Flughafen-Krzeszewską i to jeszcze z profilu, żeby towarzysze trolle miały używanie, że paprotka, że nic nie umie i tylko do zdjęć pozuje. Tego się właśnie po was, towarzysze dziennikarze z obu stron tej samej fałszywej monety, spodziewamy. Prowokować, tumanić, napuszczać na siebie motłoch, dzielić go, a my będziemy dalej tym motłochem rządzić, oczywiście z pomocą organizatorskiej roli prasy.
Jeszcze raz brawo! Nie ominie was nagroda. Pozdrówcie też towarzysza Kanikowskiego. Również on i jego ostre pióro, jakże miłe są naszemu bijącemu sercu partii polińskich.
Yanek 09:41, 13.12.2025
Lilka zazdrości wice urody i stanowiska. Taka babska zawiść i zazdrość.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz