Sprostowanie do tekstu „Poślizg, cisza i propaganda sukcesu. Czy wiecie, że al. Rzeczypospolitej nadal jest placem budowy?” opublikowanego w portalu www.lca.pl
Lilla Sadowska 13:59, 24.03.2025
Nie jest prawdą, że opisywana przez Panią „sytuacja jest nie tylko wątpliwa formalnie, ale przede wszystkim niebezpieczna”.
Sytuacja jest jasna i klarowna – remont drogi, jako zadania rozłożonego w czasie, każe traktować odcinek Al. Rzeczpospolitej, od ul. Kaczawskiej do Staszica/Legionów, jako plac budowy. Ale wykonawca opracował i wdrożył tu projekt czasowej organizacji ruchu zatwierdzony przez organ zarządzający ruchem. To bardzo powszechna praktyka przy remontach dróg.
Wraz z postępem prac (zdejmowanie starej nawierzchni, przygotowaniem podłoża, układaniem warstw bitumicznych, itp.) albo wstrzymywano ruch na jakiś czas, albo dopuszczono ruch tylko w jedna stronę. Po położeniu warstwy ścieralnej ruch w obu kierunkach wznowiono, kontynuując prace przy remoncie chodników, dróg rowerowych oraz budując oświetlenie uliczne.
Nieprawdą jest zatem twierdzenie, że to „działanie sprzeczne z przepisami”.
Nieprawdą jest także stwierdzenie, że „w przypadku wypadku, kolizji czy jakiegokolwiek zagrożenia zdrowia lub życia odpowiedzialność za skutki może być niejasna, a odszkodowania niewypłacalne”.
Skoro przyjmuje Pani argument o tym, że za remontowany odcinek odpowiada wykonawca, bo to plac budowy, to logicznym jest wniosek, że to on ponosi odpowiedzialność w sytuacji wystąpienia jakiejś szkody przez użytkownika drogi, na której ruch odbywa się na podstawie przywołanej wcześniej czasowej organizacji ruchu.
Jaki cel ma więc snucie takich dywagacji i podawanie fake newsów – trudno nam zrozumieć.
Tak, miasto z pełną świadomością zdecydowało się na zminimalizowanie uciążliwości wynikających z remontu ulicy i utrzymanie, choć ograniczonej momentami znacznie, jej przejezdności. Proszę sobie wyobrazić, co by było w sytuacji całkowitego zamknięcia drogi do czasu zakończenia remontu.
Nie zignorowaliśmy Pani pytań „o tym, kiedy i w jakiej wysokości zostaną wyegzekwowane kary umowne za przekroczenie terminu”. Inwestycja jest na etapie tuż przed odbiorami, a zatem dopiero po dokonaniu odbiorów i rozliczeniu zadania będzie można mówić o wszczęciu procedury egzekwowania kar umownych.
A na przyszłość bardzo prosimy o weryfikowanie takich informacji przed publikacją, bo wprowadzają one opinię publiczną w błąd.
Grzegorz Koczubaj
UM Legnica
0 0
Sadowska jak zwykle sieje ferment na rozkaz Nowogrodzkiej, to jej typowe działania... to jest baaardzo niski poziom "dziennikarstwa"