Na podmokłych terenach należących do gminy Legnica, na granicy z gminą Miłkowice, znów dzieje się to samo. Ktoś niszczy prowizoryczną tamę, woda ucieka, a ptasie lęgi są zagrożone. Mieszkańcy obawiają się, że historia wraca, a mimo wcześniejszych sygnałów i interwencji miasto od ponad roku nie podjęło żadnych działań. Tamę już kilka razy sami naprawiali.
Czekam już 14 miesięcy na jakiekolwiek działania ze strony miasta. To jest inwestycja rzędu trzech tysięcy złotych. My jesteśmy gotowi sami to zamontować, własnymi rękoma, bez angażowania firm. Chcemy tylko zabezpieczyć to miejsce, żeby przestało być niszczone i żeby można było chronić życie zwierząt – podkreśla Dominik Skoczek.
1 0
Zapewne ten kto bierze unijne dopłaty za ten teren.
0 0
Był obiecany użytek ekologiczny, może już jest ?
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz