Tydzień temu na legnickim cmentarzu komunalnym pochowali żonę i matkę. Nie spodziewali się, że odwiedzając jej grób zastaną głęboki dół. Krzyż i drewniana skrzynia leżały na jezdni przy samochodzie, natomiast wieńce i kwiaty zobaczyłam ułożone na innym grobie, znajdującym się w pobliżu - relacjonuje córka zmarłej. Kobieta twierdzi, że winę za tę sytuację ponosi zakład pogrzebowy Kamińscy.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz