Polska kuchnia opiera się na smażeniu. Kotlety, naleśniki, frytki, ryby – trudno wyobrazić sobie bez nich codziennego gotowania. Efektem ubocznym każdego z tych dań jest jednak zużyty tłuszcz, który po wystudzeniu czeka na swoją kolej w garnku lub patelni. I właśnie w tym momencie większość z nas popełnia błąd, który ma poważne konsekwencje dla środowiska – wylewa olej do zlewu lub toalety, zakładając, że ciecz po prostu odpłynie. Tymczasem tłuszcz w kontakcie z zimną wodą i ściankami rur zachowuje się zupełnie inaczej niż się spodziewamy.