Przed wakacjami warto zastanowić się, czy należymy do grupy kierowców, która nawet przed dłuższą trasą nie sprawdza stanu technicznego swojego samochodu. Z jednej strony można to zrozumieć, bo nikt nie chce tracić czasu przed wyjazdem. Jednak kilkanaście minut poświęconych na sprawdzenie kilku elementów to wcale nie tak dużo, a może zaoszczędzić wiele godzin stania przy poboczu.
Planowanie podróży zazwyczaj skupia się na trasie, noclegach i mapach. Stan techniczny pojazdu bywa niesłusznie pomijany. Tymczasem awaria na autostradzie to nie tylko stracony czas, ale też niekiedy wysokie koszty naprawy. Sprawdzenie auta przed wyjazdem nie wymaga warsztatu ani specjalistycznego sprzętu – wystarczy kilkanaście minut, dobre oświetlenie i podstawowa uważność. Wiele usterek daje wyraźne sygnały, trzeba tylko wiedzieć, gdzie szukać.
Najlepszy moment to dzień przed planowanym wyjazdem, nie poranek tuż przed wyruszeniem w drogę. Ewentualne braki płynów czy zużyte żarówki można wtedy uzupełnić lub bez pośpiechu wymienić. Samochód powinien być zaparkowany na równym podłożu i – w przypadku sprawdzania oleju lub płynu chłodniczego – mieć zimny silnik. Odczyt z gorącej jednostki może być mylący i prowadzić do błędnej oceny poziomu płynów.
Przed wyjazdem warto sprawdzić również ważność ubezpieczenia OC. Niedopilnowanie obowiązkowej polisy skutkuje bowiem nałożeniem wysokiej kary finansowanej przez Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny. Jest ona obligatoryjna i nalicza się już przy jednym dniu przerwy. Nie warto psuć wyjazdu, a wysokość składki obliczysz szybko przez internet. Wystarczy w tym celu skorzystać z bezpłatnego kalkulatora OC od HDI.
Opony to jedyny punkt styku pojazdu z nawierzchnią. Od ich stanu może zależeć długość drogi hamowania, stabilność w zakrętach i zachowanie auta podczas gwałtownego manewru. Warto sprawdzić je jako pierwsze. Minimalna głębokość bieżnika wymagana przepisami w Polsce to 1,6 mm. Jednak specjaliści wskazują, że przy oponach letnich granica, po której warto rozważyć wymianę, wynosi 3 mm. Głębokość można zmierzyć monetą lub specjalnym miernikiem dostępnym w sklepach motoryzacyjnych.
Warto zwrócić też uwagę na ciśnienie. Jeśli jest nieprawidłowe, wpływa na zużycie paliwa, przyczepność i trwałość ogumienia. Skutki różnią się jednak zależnie od kierunku odchylenia od normy:
Za niskie ciśnienie może powodować przegrzewanie gumy, nieodwracalne uszkodzenia wewnętrznych elementów opony i zwiększać ryzyko aquaplaningu.
Za wysokie ciśnienie – może przyspieszać nierównomierne zużycie bieżnika i w skrajnych przypadkach prowadzić do rozerwania opony.
Właściwe wartości ciśnienia dla danego modelu pojazdu podane są na naklejce wewnątrz drzwi kierowcy lub w instrukcji obsługi. Pomiar manometrem na stacji paliw zajmuje dosłownie chwilę. Przed dłuższą trasą warto też sprawdzić koło zapasowe, bo o nim zapomina się najczęściej.
Każdy samochód wymaga kilku rodzajów płynów, które są niezbędne do prawidłowego działania silnika, układu hamulcowego i chłodzenia. Brak lub niedobór może prowadzić do poważnych uszkodzeń mechanicznych.
Poziom oleju silnikowego sprawdza się bagnetem – charakterystycznym prętem z uchwytem, który po wyjęciu i wytarciu pozwala odczytać poziom między oznaczeniami MIN i MAX.
Płyn hamulcowy znajduje się w przezroczystym zbiorniku w komorze silnika – poziom odczytuje się bez otwierania, przez ściankę pojemnika. Ciemna barwa płynu może sugerować, że wymaga wymiany, ale ostateczną ocenę warto pozostawić mechanikowi.
Płyn chłodniczy zapobiega przegrzaniu silnika, co jest szczególnie ważne podczas jazdy w upałach lub na długich trasach górskich. Poziom sprawdza się w zimnym silniku – zbiornik wyrównawczy ma oznaczenia MIN i MAX.
Płyn do spryskiwaczy to nie kwestia bezpieczeństwa silnika, ale brudna szyba w słońcu potrafi ograniczyć widoczność.
Kontrola świateł jest prosta i nie wymaga żadnych narzędzi. Światła mijania, drogowe i postojowe można sprawdzić, uruchamiając kolejne funkcje i obchodząc pojazd dookoła. Proces przebiegnie jeszcze szybciej, jeśli skorzystamy z pomocy drugiej osoby. Sprawdzając kierunkowskazy i światła awaryjne, warto zwrócić uwagę, czy obwód kierunkowskazu miga szybciej niż zwykle. To wbudowany sygnał ostrzegawczy o przepalonej żarówce, celowo zaprojektowany przez producentów.
Kontrolki na desce rozdzielczej informują o stanie najważniejszych układów pojazdu. Po uruchomieniu silnika większość z nich powinna zgasnąć w ciągu kilku sekund. Sygnałem wartym uwagi przed wyjazdem są m.in.:
Kontrolka silnika (check engine) – może oznaczać różne usterki, od drobnych po poważne;
Kontrolka akumulatora – sygnalizuje problem z ładowaniem lub instalacją elektryczną;
Kontrolka ciśnienia oleju – wskazuje na zbyt niski poziom lub ciśnienie oleju silnikowego;
Kontrolka ciśnienia w oponach (TPMS) – obecna w nowszych autach, informuje o zbyt niskim ciśnieniu w którymś z kół.
Żadna z wymienionych kontrolek nie powinna świecić podczas normalnej jazdy. Ignorowanie ich może prowadzić do poważniejszych usterek w trakcie trasy.
Część elementów pojazdu wymaga profesjonalnego sprzętu diagnostycznego lub specjalistycznej wiedzy. Geometria zawieszenia, szczelność układu hamulcowego czy stan amortyzatorów to obszary, w których intuicja i oko laika mogą być niewystarczające. Dlatego przed długą trasą, szczególnie zagraniczną, warto rozważyć wizytę w warsztacie. Komputer diagnostyczny potrafi w kilka minut odczytać zapisane kody błędów, które nie zawsze objawiają się widocznymi symptomami podczas codziennej jazdy.
ARTYKUŁ SPONSOROWANY
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz