Fakty Legnica - Aktualności i Wydarzenia z Miasta | Portal Miejski

Zamknij

Dodaj komentarz

Jest nadzieja po trudnym początku, dziecko pod opieką legnickich neonatologów wraca do zdrowia

Lilla Sadowska Lilla Sadowska 07:59, 25.04.2026 Aktualizacja: 07:50, 25.04.2026
Skomentuj Stoczyli bój o jego życie, jest nadzieja po trudnym początku Legniccy neonatolodzy zawalczyli o życie dziecka (mat. prasowe)

Noworodek w stanie skrajnie ciężkim, z 1 punktem w skali Apgar i poważnymi powikłaniami po ciężkiej zamartwicy okołoporodowej, już po dwóch godzinach od porodu trafił do Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Legnicy. Lekarze na czele z doktorem Kowalikiem natychmiast wdrożyli zaawansowane leczenie ratujące życie, mierząc się jednocześnie z niewydolnością oddechową, zaburzeniami krążenia i pracy nerek. Mimo dramatycznego początku stan chłopczyka zaczął się poprawiać i dziś daje powody do ostrożnej nadziei.

 

Lekarze natychmiast rozpoczęli walkę o życie noworodka

 

 

Chłopczyk urodził się w miniony poniedziałek przez cesarskie cięcie i od pierwszych chwil jego stan określano jako dramatyczny. Otrzymał 1 punkt w skali Apgar, a ciąża była dodatkowo powikłana ciężkim nadciśnieniem tętniczym u matki, co jeszcze zwiększało ryzyko poważnych powikłań. Już po około dwóch godzinach od porodu dziecko zostało przetransportowane specjalistyczną karetką „N”, przeznaczoną do przewozu noworodków wymagających intensywnej terapii, do Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Legnicy. Trafiło bezpośrednio na Oddział Neonatologiczny z Pododdziałem Intensywnej Terapii Wcześniaków, Noworodków i Dzieci, gdzie zespół medyczny bez zwłoki rozpoczął działania ratujące życie. Już na początku leczenia lekarze wdrożyli hipotermię leczniczą, której zadaniem jest ograniczenie skutków niedotlenienia i ochrona układu nerwowego.

 

W pierwszej kolejności zastosowaliśmy hipotermię leczniczą, której celem jest ograniczenie ryzyka uszkodzenia układu nerwowego po ciężkim niedotlenieniu. Standardowo terapia ta trwa trzy doby, jednak ze względu na bardzo ciężki stan dziecka musiała zostać przerwana po jednej dobie – wyjaśnia Wojciech Kowalik, lekarz kierujący oddziałem.

 

Równolegle, już w pierwszej dobie życia, konieczne było wdrożenie wentylacji oscylacyjnej, czyli jednej z najbardziej zaawansowanych metod wspomagania oddychania. W tym przypadku oznaczało to nawet około 900 oddechów na minutę, co pokazuje skalę problemów oddechowych, z jakimi mierzył się zespół.

 

Kolejne powikłania wymagały natychmiastowych decyzji i intensywnego leczenia

 

::photoreport{"type":"check-for-article","item":"24474"}

 

Stan dziecka w kolejnych godzinach i dniach dodatkowo komplikowały następne powikłania, które wymagały szybkich i zdecydowanych reakcji. U noworodka pojawiła się anuria, czyli brak oddawania moczu, świadcząca o ciężkiej niewydolności nerek będącej następstwem niedotlenienia. W tej sytuacji lekarze zdecydowali o podłączeniu dziecka do sztucznej nerki. Po około półtorej doby udało się przywrócić funkcjonowanie nerek, co pozwoliło zakończyć terapię nerkozastępczą i było jednym z pierwszych sygnałów poprawy. Nie był to jednak koniec problemów.

 

W dalszym przebiegu leczenia pojawiła się również ciężka niewydolność oddechowa oraz odma opłucnowa, wymagająca pilnego założenia drenażu jamy opłucnej. Dodatkowo rozwinęło się przetrwałe krążenie płodowe, jedno z najcięższych zaburzeń krążenia u noworodków. W celu obniżenia ciśnienia w tętnicy płucnej zastosowaliśmy terapię tlenkiem azotu. Każdy z tych etapów oznaczał walkę o stabilizację podstawowych funkcji życiowych i utrzymanie dziecka przy życiu  – mówi Wojciech Kowalik.

 

Stan dziecka się poprawia i daje powody do ostrożnej nadziei

 

Mimo bardzo ciężkiego początku oraz szeregu zagrażających życiu powikłań stan chłopczyka zaczął się poprawiać w piątek. Lekarze stopniowo ograniczają wsparcie oddechowe i zmniejszają dawki stosowanych terapii, co świadczy o postępującej stabilizacji. – Parametry oddechowe są sukcesywnie redukowane, zmniejszamy również dawkę tlenku azotu – wskazuje Wojciech Kowalik.

 

Poprawę widzi także personel oddziału, który od pierwszych godzin towarzyszy dziecku w leczeniu.

 

Mimo, że nadal chłopczyk jest w stanie poważnym, widać, że powraca do zdrowia – dodaje Beata Kowalczyk, pielęgniarka oddziałowa.

 

Lekarze podkreślają, że w takich przypadkach każdy dzień przynosi nowe wyzwania, ale też nowe szanse. Historia tego noworodka pokazuje, jak duże znaczenie ma szybka reakcja, doświadczenie zespołu i dostęp do nowoczesnej aparatury, która pozwala prowadzić leczenie nawet w najcięższych przypadkach.

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%