::photoreport{"type":"check-for-article","item":"25205"}
W Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Legnicy rozpoczął się nowy etap leczenia operacyjnego. Placówka wykonała pierwsze zabiegi z użyciem systemu robotycznego Edge Medical, zaczynając od urologii. Dyrektor Maciej Leszkowicz podkreśla, że to część większego planu. Robot ma być wykorzystywany także w chirurgii onkologicznej, ginekologii onkologicznej oraz innych dziedzinach medycyny.

We wtorek 16 czerwca wykonane zostały 2 pierwsze operacje naszym nowym robotem, systemem robotycznym marki Edge. W środę następne. W dalszym ciągu kształcimy następne zespoły robotyczne, czyli naszych chirurgów. Do tego oczywiście pielęgniarki, anestezjologów. Chcemy mieć przynajmniej 5, 6 zespołów robotycznych. Rozpoczynamy od operacji urologicznych, chirurgia onkologiczna, następnie ginekologia onkologiczna i również inne dziedziny medycyny – mówi Maciej Leszkowicz, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Legnicy.
Według dyrektora nowa technologia ma pomóc nie tylko w precyzyjniejszym leczeniu, ale też w wykonywaniu większej liczby zabiegów. Krótszy pobyt pacjentów po operacji ma poprawić rotację na oddziałach i dać szpitalowi większe możliwości leczenia chorych.
::video{"type":"single","item":"21646"}

Pierwsze operacje wykonane w legnickim szpitalu dotyczyły prostatektomii robotycznej, czyli operacyjnego leczenia raka prostaty. Urban Kowalik, ordynator oddziału urologicznego, podkreśla, że to jedna z najczęściej wykonywanych procedur z użyciem robotów chirurgicznych w Polsce i Europie. Dla pacjentów najważniejsze są mniejsze nacięcia, mniejszy ból, krótsza rekonwalescencja i szybszy powrót do codziennego funkcjonowania.
Bardzo się cieszę, że dołączyliśmy do elitarnego grona placówek, które mogą już zaoferować pacjentom najnowocześniejszą metodę operacji, czyli operację robotem chirurgicznym. Jest to oczywiście i dla pacjentów, i dla operatorów duża wygoda, duży krok do przodu, mała inwazyjność, niezwykła precyzja, szybki okres rekonwalescencji. Jesteśmy po pierwszych trzech zabiegach prostatektomii robotycznej – podkreśla Urban Kowalik, ordynator oddziału urologicznego Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Legnicy.
Lekarz wyjaśnia, że robot nie działa sam. Operację nadal wykonuje chirurg, ale robi to przy konsoli, a system przenosi jego ruchy na bardzo precyzyjne narzędzia. Dzięki temu operator widzi więcej, może pracować dokładniej i ograniczyć uszkodzenia tkanek, które przy klasycznych metodach są trudniejsze do uniknięcia.
Operator już nie stoi przy stole, tylko siedzi przy konsoli. Ruchy są bardzo precyzyjne, możemy dokładnie zobaczyć to, czego nie widzieliśmy nawet w metodach laparoskopowych. Możemy podejść do operowanego miejsca na centymetrowe odległości i właściwie robot bardzo dobrze odwzorowuje ruch ręki – tłumaczy Urban Kowalik.
Jedną z największych zmian dla pacjentów ma być krótszy pobyt w szpitalu po zabiegu. Przy klasycznej operacji otwartej hospitalizacja trwała zwykle 5 do 7 dni, a czasem dłużej. Przy zabiegach z użyciem systemu robotycznego pacjent może być uruchamiany już w pierwszej dobie, a powrót do formy jest mniej obciążający.
Pacjent w pierwszej dobie pooperacyjnej oczywiście jest już uruchamiany. W ośrodkach europejskich właściwie już w pierwszej dobie niektóre ośrodki decydują się na wypisanie pacjenta do domu. Pacjenci zgłaszają mało dolegliwości bólowych, czy właściwie żadnych, i mogą szybko wrócić do naturalnego funkcjonowania – dodaje Urban Kowalik.
Szpital rozwija też diagnostykę raka prostaty i chce prowadzić pacjenta od podejrzenia choroby przez badania, plan leczenia i zabieg. Ważne miejsce mają tu diagnostyka obrazowa oraz biopsja fuzyjna, która pozwala dokładniej pobrać materiał z miejsca podejrzanego o zmianę nowotworową.

Pierwszym pacjentem był Marek Sikorski. Mężczyzna nie ukrywał, że przed operacją pojawił się stres, bo trudno nie bać się zabiegu, zwłaszcza gdy jest się jednym z pierwszych chorych leczonych tą metodą. Po wszystkim był jednak zaskoczony, jak szybko poczuł się lepiej. Porównał operację robotyczną z wcześniejszym klasycznym zabiegiem, po którym ból utrzymywał się przez kilka dni.
Miałem zwykłą operację kiedyś, dawno, to mnie bolało ze 3 dni. A teraz proszę zobaczyć, takie małe dziury. Jest bardzo dobrze. Byłem przekonany, że tu z bólu będę się zwijał, a czuję się bardzo dobrze. Oczywiście, jak najbardziej poleciłbym taki zabieg. Po normalnych operacjach człowiek jest cięty, a tutaj są takie malutkie, delikatne ślady – opowiada Marek Sikorski, pacjent Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Legnicy.
Drugim z pacjentów był pan Ryszard. Pacjent uśmiechnięty, mówi, że może normalnie poruszać się po oddziale i nie odczuwa bólu, którego przed operacją mógł się spodziewać.
Dobrze się czuję. Chodzę, siedzę, leżę, oglądam telewizor. Nic mnie nie boli. Wszystko jest w porządku. Przed operacją nie było takiego uśmiechu jak teraz, bo się martwiłem. Teraz jest dobrze – mówi pacjent.

Urban Kowalik przyznaje, że pacjenci coraz częściej sami pytają o operacje robotyczne. Lekarze nie muszą ich długo przekonywać, ale muszą jasno wyjaśniać, na czym polega ta metoda. Robot nie jest samodzielnym lekarzem, lecz narzędziem, które pozwala chirurgowi pracować dokładniej.
Pacjenci są obecnie dobrze wyedukowani. Nasza rola jako lekarzy polega na tym, żeby rzetelnie przedstawić różne formy leczenia. Nie ukrywajmy, że ta metoda leczenia operacyjnego, i tu oczywiście ta robotyczna, jest metodą najbardziej komfortową i o najlepszych efektach. Pacjentom dajemy wybór, rzetelnie przedstawiając im informacje. Tłumaczymy, że robot pomaga, że jest to narzędzie w rękach doświadczonego operatora. Nie trzeba ich przekonywać do tej metody – podkreśla Urban Kowalik.
Ordynator dodaje, że zainteresowanie było widoczne jeszcze zanim pierwsze zabiegi ruszyły na dobre.
Pierwsze operacje robotyczne w legnickim szpitalu pokazują, że za dużą technologiczną zmianą stoją bardzo proste sprawy: mniejszy ból, szybsze wstanie z łóżka, krótszy pobyt w szpitalu i większa szansa na sprawniejszy powrót do codziennego życia. Dla dyrekcji i lekarzy to początek nowego etapu rozwoju placówki. Dla pacjentów, którzy już przeszli zabiegi, to przede wszystkim ulga po operacji, której bali się jak każdej poważnej ingerencji.
brawo15:05, 17.06.2026
Bardzo dobrze. Lekarzy jest mało. Pierw roboty będą razem pracować z lekarzami a potem już samodzielnie wykonywać operacje. Dobry kierunek .Placówka publiczna należącą do Samorządu Województwa Dolnośląskiego odnosi sukcesy a pacjenci są trwale leczeni z różnych chorób i dolegliwosci.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
2,7 promila i rodzinny finał na komendzie
My pedofile obywatelscy mamy swój POkój VIP w szpitalach. My elyta nie będziemy czekać z hołotą na SORach!
Pedofil Obywatelski
16:59, 2026-06-17
2,7 promila i rodzinny finał na komendzie
1.6 bańki?? To nieudacznik jesteś! Ja wyciągam 3.2 bańki na rok! Od zawsze głosowałem na Peło i Pedau Rafau!
Ortopeda Tuski
16:55, 2026-06-17
2,7 promila i rodzinny finał na komendzie
Mam 28 lat, specjalizjacji brak, ale POpieram Petau Rafau i wyciągam z 4 etatów 1.6 bańki rocznie! Tak mi doPOmóż Tfusk!
KOnował Czaskoski
16:53, 2026-06-17
2,7 promila i rodzinny finał na komendzie
Jak tam zarobki?? Dobijacie do 80 tysi brutto? Bo my peofilscy lekarze w rok robimy nawet 3 bańki jak pewien ortopeda związany z pedofilią obywatelską!
Wyjcie, qwy peofilsk
16:51, 2026-06-17