
Ta sprawa od początku budziła ogromne emocje, bo dotyczyła dzieci, które miały trafić w bezpieczne miejsce. Przed Sądem Okręgowym w Legnicy odpowiadali Mariusz Dz. i Marta Dz. z Białołęki pod Głogowem, którzy prowadzili rodzinę zastępczą. Dziewczynki były pod ich opieką, dlatego w tej historii szczególnie mocno wybrzmiewa pytanie, jak w domu, który miał chronić, mogło dojść do takiej krzywdy. Sąd uznał, że Mariusz Dz. wykorzystał zależność dzieci od dorosłego opiekuna i nadużył zaufania, które było podstawą funkcjonowania rodziny zastępczej.
Sprawa wyszła na jaw w styczniu 2025 roku, po zawiadomieniu złożonym przez matkę adopcyjną za pośrednictwem Dolnośląskiego Ośrodka Polityki Społecznej we Wrocławiu. W lutym 2025 roku, po publikacji informacji o molestowaniu w jednym z programów telewizyjnych, do prokuratury wpłynęło kolejne zawiadomienie złożone przez innego rodzica adopcyjnego. Dotyczyło ono molestowania kolejnej dziewczynki, która również pozostawała w pieczy zastępczej u małżeństwa Dz.
6 lutego 2025 roku zatrzymano Mariusza Dz. i Martę Dz. Wtedy 46-letni Mariusz Dz. usłyszał zarzuty dotyczące czynów, do których miało dochodzić od lutego 2021 roku, czyli od utworzenia przez małżeństwo zawodowej rodziny zastępczej, do końca października 2024 roku, gdy dziewczynki trafiły do rodziny adopcyjnej. Prokuratura zarzuciła mu, że nadużywając zależności dzieci, miał wielokrotnie wykorzystać seksualnie jedną z dziewczynek, prezentować jej treści pornograficzne, a wobec drugiej stosować przemoc psychiczną i fizyczną.
W kwietniu 2025 roku Mariuszowi Dz. postawiono kolejny zarzut. Dotyczył on tego, że miał kilkukrotnie doprowadzić małoletnią, która nie miała wówczas ukończonych 5 lat, do obcowania płciowego oraz do poddania się i wykonania innych czynności seksualnych.
Proces przed Sądem Okręgowym w Legnicy toczył się od 11 grudnia 2025 roku. W poniedziałek 15 czerwca podczas ogłoszenia wyroku sąd uznał Mariusza Dz. za winnego czynów przeciwko wolności seksualnej 2 małoletnich dziewczynek w wieku 8 i 6 lat. Z ustaleń sądu wynika, że do przestępstw dochodziło w domu w Białołęce pod Głogowem, w czasie gdy mężczyzna wykorzystywał sytuacje pozostawania z dziećmi bez obecności żony.
Które pozostawały pod jego pieczą w warunkach sprawowania wobec nich funkcji rodziny zastępczej, czym nadużył tego stosunku i uzależności - mówił sędzia podczas ogłoszenia wyroku.
Za przypisane mu czyny Mariusz Dz. został skazany na 15 lat pozbawienia wolności. Sąd zdecydował, że Mariusz Dz. ma odbywać karę w systemie terapeutycznym. Oznacza to, że w więzieniu ma zostać objęty specjalistycznym oddziaływaniem. Dodatkowo sąd nakazał terapię, ponieważ u skazanego stwierdzono zaburzenia preferencji seksualnych.
Wyrok ma też chronić pokrzywdzone dziewczynki po zakończeniu procesu. Mariusz Dz. przez 15 lat nie może zbliżać się do nich na mniej niż 100 metrów ani kontaktować się z nimi w jakikolwiek sposób. Przez taki sam czas nie będzie mógł pracować przy dzieciach, między innymi w opiece, wychowaniu, edukacji czy leczeniu małoletnich.
Sąd zasądził też od mężczyzny częściowe zadośćuczynienie dla pokrzywdzonych. Jedna z dziewczynek ma otrzymać 15 tys. zł, a druga 25 tys. zł.
W tej samej sprawie sąd rozpoznawał także zarzut wobec Marty Dz., która była oskarżona o psychiczne i fizyczne znęcanie się nad małoletnimi. Sąd uniewinnił ją od zarzucanego czynu. Od zarzutu znęcania się nad jedną z dziewczynek uniewinniony został również Mariusz Dz., choć jednocześnie usłyszał wyrok skazujący za czyny seksualne wobec dzieci.
Uzasadnienie wyroku zostało objęte brakiem jawności ze względu na dobro małoletnich dziewczynek.
Ten wyrok zamyka proces, ale nie zamyka sprawy. Najbardziej boli w niej to, że dziewczynki były w rodzinie zastępczej, czyli w miejscu, które miało dać im bezpieczeństwo, opiekę i normalny dom. Sąd uznał, że Mariusz Dz. wykorzystał tę zależność i skrzywdził dzieci, które zostały powierzone jego rodzinie.
Dlatego po ogłoszeniu wyroku zostają pytania nie tylko o winę i karę. Trzeba też pytać, kto nadzorował tę rodzinę, jak często sprawdzano sytuację dzieci i czy ktoś rozmawiał z nimi bez obecności opiekunów. Trzeba pytać, czy instytucje odpowiedzialne za pieczę zastępczą mogły wcześniej zobaczyć, że dzieje się coś złego. W takich sprawach system powinien chronić dzieci, zanim krzywda stanie się faktem.
Wyrok Sądu Okręgowego w Legnicy jest nieprawomocny.
.....15:12, 15.06.2026
Lepszą karą byłaby kara pobytu w celi z recydywą.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Magistrat mówi „tak” dla pomysłu Odrowskiej
Mam opony zimowe do tego żuka. Stan bardzo dobry.
.....
15:13, 2026-06-15
15 lat więzienia Mariusza Dz.
Lepszą karą byłaby kara pobytu w celi z recydywą.
.....
15:12, 2026-06-15
Magistrat mówi „tak” dla pomysłu Odrowskiej
Sprzedam żuka Czy można wyświetlić moje ogłoszenie?
TnN
14:54, 2026-06-15
Uratowane mogiły bohaterów w Legnicy
ta etykieta tych plastikowych wyrobów powinna być niewidoczna
no nie
14:40, 2026-06-15