"Kobieto puchu marny…" , czy puch i marny? Nie w Legnicy. Od kilkudziesięciu lat działają w stowarzyszeniu. Ich działalność jest znana w mieście. Stowarzyszenie „Babiniec” jak nazwa mówi zrzesza kobiety.

- Alkoholizm to bardzo ciężka choroba, dotyka nie tylko osobę pijącą ale całą rodzinę. – mówi Marta Chmielewska, szefowa stowarzyszenia – Dlatego na naszej pomocy skorzystają całe rodziny. Niestety coraz więcej kobiet zapada na chorobę alkoholową. Wiele młodych, samotnych kobiet również ma ten problem. Wracają do domu po różnych rautach i spotkaniach towarzyskich i zapijają samotność. Z czasem przestają panować nad nałogiem. One również potrzebują naszej pomocnej dłoni, podajemy ją bez wahania. – dodaje Marta Chmielewska.
Na aukcji znalazły się prace legnickich malarzy, pensjonariuszy DPS, powystawowe prace satyrykonowe i wiele przedmiotów przekazanych przez anonimowych darczyńców. Nie była to jednak zwykła licytacja. Legniczanki postanowiły przy tej okazji odbyć podróż w czasie. Była to wspaniała wycieczka do lat XX ubiegłego stulecia.
Na salonach Cafe Modjeska królowały więc zwiewne suknie, wspaniałe kapelusze i mnóstwo strusich piór jak za dawnych lat. Licytacja przeplatana była występami uczestniczek imprezy. Zabrzmiały szlagiery z epoki. „I tak się trudno rozstać”, „Nie zapomnisz mnie, piosenka Ci nie da zapomnieć”, czy „W małym kinie” śpiewały m.in.: Wanda Jamróz, Krystyna Zajko – Minkiewicz, Ewa Iwan – Chuchla, Patrycja Kamola. W powietrzu unosił się zapach naftaliny i perfum, a duch Heleny Modrzejewskiej czuwał, by ten szczególny wieczór zapadł w pamięci zebranych.
::photoreport{"type":"check-for-article","item":"1018"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz