Zaczynała od szycia w piwnicy, napisała list do prezydenta, zorganizowała swój pierwszy pokaz bez pieniędzy i bez kontaktów. Dziś, po 25 latach, wraca do Legnicy ze Szwecji, by świętować jubileusz i przypomnieć, że moda to nie tylko wybiegi i trendy, ale przede wszystkim ludzie. O tym, jak zaczynała, co ją ukształtowało i dlaczego chce, żeby Legnica znów stała się miejscem dla odwagi i twórczości, opowiada Mariola Turbiarz, projektantka, która modę traktuje jak język do opowiadania o drugim człowieku.