Od 1 roku do 10 lat więzienia grozi 30-letniemu Beniaminowi W. za serię włamań, kradzieże kabli kolejowych, poważne zakłócenia w ruchu pociągów oraz kradzież krzyża z kopuły cerkwi. Prokuratura chce dla niego 4 lat więzienia i obowiązku naprawienia wszystkich wyrządzonych szkód, które łącznie sięgają setek tysięcy złotych.
[ZT]114099[/ZT]
[ZT]114182[/ZT]
18 grudnia 2025 roku Prokuratura Rejonowa w Legnicy wysłała do sądu akt oskarżenia przeciwko 30-letniemu Beniaminowi W.. Mężczyzna odpowiada za kradzież krzyża z kopuły cerkwi pw. Zaśnięcia Najświętszej Maryi Panny oraz za obrazę uczuć religijnych wiernych parafii greckokatolickiej. Na koncie ma też włamania, kradzieże i niszczenie kabli kolejowych, które spowodowały poważne zakłócenia w ruchu kolejowym.
20 stycznia sprawa trafiła na salę rozpraw Sądu Rejonowego. Prokuratura chce dla niego 4 lat więzienia oraz obowiązku oddania pieniędzy za wszystkie wyrządzone szkody. Sąd wyznaczył kolejny termin rozprawy na 17 lutego. Beniamin W. cały czas przebywa w areszcie.
Jak ustalili śledczy, Beniamin W. jest uzależniony od metamfetaminy i był już wcześniej karany. W maju 2025 roku przestał pracować, a kilka miesięcy później zaczął zarabiać na kradzieżach. W lipcu, sierpniu i wrześniu 2025 roku włamywał się do różnych obiektów w okolicy swojego miejsca zamieszkania. Dostał się do dwóch piwnic i do samochodu, w którym były buty i ubrania. Z jednego auta ukradł cztery felgi z oponami warte 3 tysiące złotych, które sprzedał w skupie złomu.
Z innej piwnicy zabrał rowery, gwintownicę i lewarki o wartości ponad 3 tysiące 400 złotych. Dwa rowery policja znalazła później w jego mieszkaniu, a gwintownicę sprzedał w lombardzie. Z kolejnego samochodu ukradł 28 par butów i spódnicę o wartości ponad 4 tysiące 700 złotych. Część butów trzymał w mieszkaniu i sprzedawał je przez internet.
We wrześniu 2025 roku Beniamin W. wziął się za kable przy torach. Przecinał je, wyrywał i wynosił, a potem sprzedawał w skupach złomu. W wyniku jego działań doszło do zakłóceń w ruchu pociągów i znacznego ograniczenia ich prędkości. Po pierwszym zatrzymaniu 16 września 2025 roku zastosowano wobec niego dozór policji, jednak mężczyzna nie zaprzestał przestępczej działalności.
W październiku 2025 roku znów wrócił na tory i znowu kradł kable. W wyniku jego działań pociągi miały kolejne problemy z przejazdem, a kolejarze musieli wprowadzić nadzwyczajne zasady bezpieczeństwa, w tym jazdę na specjalne pisemne rozkazy i telefoniczne zapowiadanie składów. Po kolejnym zatrzymaniu 20 października ub. roku Beniamin W. został tymczasowo aresztowany. Za część skradzionych kabli dostał w skupach złomu tylko 700,88 zł. Tymczasem straty kolei związane z naprawami, zniszczoną infrastrukturą i opóźnieniami pociągów z 1 i 11 września oraz 3, 4, 5 i 14 października 2025 roku sięgnęły łącznie 269 193,29 zł.
We wrześniu 2025 roku Beniamin W. wpadł na pomysł, żeby ukraść drogocenny element z kościoła, przetopić go i sprzedać. Szukał różnych świątyń na Dolnym Śląsku, aż w końcu wybrał cerkiew pw. Zaśnięcia Najświętszej Maryi Panny, bo był przekonany, że krzyż na kopule jest ze srebra.
Na początku sam zbudował drabinę i 4 września 2025 roku wszedł na dach zakrystii. Chciał dostać się na główny dach i do kopuły, ale uruchomił alarm i musiał uciekać. Zanim zniknął, uszkodził elewację, rynnę i czujnik ruchu. Straty wyceniono na 6 356,85 zł. Następnie ukradł drabinę z zaparkowanego w mieście samochodu. Właściciel auta stracił na tym 1 639 zł.

Kilka dni później, w nocy z 13 na 14 września 2025 roku, wszedł na dach cerkwi od strony cmentarza. Na kopule nawiercił około 20 otworów i zamontował w nich kotwy budowlane, żeby dostać się do krzyża. Potem wszedł wyżej, odciął krzyż, zrzucił go na ziemię i zostawił w zaroślach. Po kilku dniach wrócił po krzyż, połamał go i wtedy zorientował się, że wcale nie jest wykonany ze srebra. W wyniku kradzieży parafia poniosła straty na kwotę 276 744,23 zł, a wierni parafii greckokatolickiej zostali dotknięci tym, co wydarzyło się na terenie ich świątyni – informuje Liliana Łukasiewicz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Legnicy.
Beniamin W. od początku przyznawał się do wszystkiego, co mu zarzucono, i składał wyjaśnienia zgodne z ustaleniami śledczych. Biegli psychiatrzy uznali, że jest poczytalny, ale potwierdzili, że jest uzależniony od narkotyków i ma wtórne zaburzenia osobowości oraz zachowania.
Śledczy sprawdzali, czy nie działał z kimś innym albo na czyjeś zlecenie. Przeanalizowano jego telefon i kontakty. Nie znaleziono żadnych dowodów ani poszlak, które wskazywałyby, że miał wspólników albo działał z innego powodu niż chęć szybkiego zarobku.
Beniamin W. ma wykształcenie podstawowe, nie ma zawodu i był już wcześniej karany za przestępstwa przeciwko mieniu. Za wszystkie zarzucane mu czyny grozi mu od 1 roku do 10 lat więzienia.
???08:53, 21.01.2026
Dziwne, że nie próbował okraść bogatego Kościoła watykańskiego. Może działał na zlecenie ruskich onuc z Konfy, Korony i PiS-u, których bardzo drażnią Ukraińcy.
Pozostałe komentarze
Xsionc 09:44, 21.01.2026
A co w sprawach księży aferzystów, którzy przywłaszczyli miliony złotych na szkodę parafii?
Efhkk11:04, 21.01.2026
Osz ust inkasent z Torunia ogłasza szturm modlitewny w intencji ukr adzionych milionów złotych z budżetu państwa.
Effka 11:33, 21.01.2026
Czyżby nie wiedział, że prawdziwa i duża kasa jest na plebanii?
Skarpeta ÓML 13:14, 21.01.2026
Typowa swołocz z trybuny C
Na wnuczka, policjanta, bankowca wciąż działają
Teraz w styczniu chodzi taki żebrak w czarnej sukience z małymi chłopcami. Nie wpuszczać.
Cbnmm
13:39, 2026-01-21
Szarek i Kaczanowski w Radzie Nadzorczej KGHM?
Kwik oderwanych od koryta pisiorow bezcenny.
Fjkkk
13:23, 2026-01-21
Na wnuczka, policjanta, bankowca wciąż działają
Babcie trzeba ostrzegać przede wszystkim przed osz ust em z Torunia.
Effka
13:22, 2026-01-21
Ruszył proces złodzieja krzyża z cerkwi
Typowa swołocz z trybuny C
Skarpeta ÓML
13:14, 2026-01-21