Zamknij
Polecamy

Dodaj komentarz

Prokuratura czeka na opinię biegłych w sprawie śmierci pacjentki z Jawora. Śledztwo zostało zawieszone

Lilla Sadowska Lilla Sadowska 06:59, 23.01.2026 Aktualizacja: 16:30, 22.01.2026
2 Prokuratura czeka na opinię biegłych w sprawie śmierci pacjentki z Jawora Prokuratura Okręgowa w Legnicy (Piotr Florek lca.pl)

Prokuratura Okręgowa w Legnicy zawiesiła postępowanie dotyczące sprawy 82-letniej pacjentki, która pod koniec grudnia 2022 roku trafiła w ciężkim stanie do szpitala w Jaworze i wymagała leczenia na oddziale intensywnej terapii. Prokuratura czeka na opinię lekarzy ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach, która ma odpowiedzieć na pytanie, czy pacjentce udzielono właściwej pomocy oraz czy decyzje podjęte przez personel mogły narazić ją na utratę życia lub ciężki uszczerbek na zdrowiu.

 

Śledztwo było przedłużane, teraz zostało zawieszone

 

[ZT]105662[/ZT]

[ZT]111471[/ZT]

 

Kobieta została przyjęta do szpitala w Jaworze w nocy z 26 na 27 grudnia 2022 roku. Jej stan był bardzo ciężki i wymagała leczenia na OIOM-ie. Jaworska placówka nie posiada jednak oddziału intensywnej terapii, dlatego rozpoczęto poszukiwania wolnego miejsca w innych szpitalach. Pacjentka zmarła 7 stycznia 2023 roku. Sprawa toczy się od dłuższego czasu. Śledztwo było przedłużane, a teraz zostało formalnie zawieszone do momentu uzyskania opinii biegłych.

 

 

Postępowanie zostało przedłużone do 20 listopada ubiegłego roku. Teraz śledztwo zostało zawieszone, ponieważ czekamy na opinię lekarzy ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach. Ta opinia ma kluczowe znaczenie i pozwoli nam odpowiedzieć na pytanie, czy pacjentka w szpitalu w Jaworze dostała właściwą pomoc oraz czy jej nieprzyjęcie mogło narazić ją na utratę życia lub ciężki uszczerbek na zdrowiu – mówi Adam Kurzydło, prokurator okręgowy w Legnicy.

 

Prokuratura sprawdza, czy decyzje lekarzy mogły mieć wpływ na śmierć pacjentki

 

Śledczy badają, czy pacjentce w Jaworze udzielono prawidłowych świadczeń oraz czy jej nieprzyjęcie na OIOM w innych placówkach mogło doprowadzić do tragicznego finału.

 

Chodzi przede wszystkim o ustalenie, czy tej pacjentce udzielono prawidłowych świadczeń w szpitalu w Jaworze oraz czy nieprzyjęcie jej na oddział intensywnej terapii w innych placówkach narażało ją na ten skutek, który nastąpił, czyli utratę życia albo ciężki uszczerbek na zdrowiu. Nawet jeśli doszłoby do pogorszenia jej stanu mimo przyjęcia, to samo zaniechanie może rodzić odpowiedzialność w postaci narażenia na niebezpieczeństwo – wyjaśnia Adam Kurzydło.

 

Były wolne miejsca, ale w Legnicy obowiązywał reżim epidemiologiczny

 

 

W toku postępowania ustalono, że w regionie istniało jedno wolne miejsce na OIOM-ie w jednym z okolicznych szpitali. W Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym formalnie również były wolne łóżka, jednak w tamtym czasie obowiązywał tam reżim epidemiologiczny związany z wykryciem groźnej bakterii i przez pewien okres nie przyjmowano nowych pacjentów.

 

Ustaliliśmy, że w regionie było jedno wolne miejsce na oddziale intensywnej terapii. W szpitalu w Legnicy formalnie także były wolne łóżka, ale w tamtym czasie obowiązywał tam reżim związany z wykryciem groźnej bakterii i przez pewien okres nie przyjmowano nowych pacjentów. Było jednak miejsce w innym z okolicznych szpitali i teraz biegli mają wyjaśnić, czy stan zdrowia tej 82-letniej pacjentki pozwalał na jej bezpieczne przewiezienie i czy taki transport nie zagrażał jej życiu – tłumaczy Liliana Łukasiewicz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Legnicy.

 

Biegli mają odpowiedzieć na pytanie, czy kobieta mogła być bezpiecznie przetransportowana, czy transport nie zagrażałby jej życiu oraz czy decyzje lekarzy w Jaworze były prawidłowe.

 

Opinia biegłych za kilka miesięcy

 

Na opinię lekarzy z Katowic trzeba będzie poczekać.

 

 Ta opinia będzie sporządzona najprawdopodobniej w ciągu siedmiu do ośmiu miesięcy. W sprawach medycznych sytuacja z biegłymi jest bardzo trudna i często na takie ekspertyzy czeka się nawet półtora roku. Tutaj biegli zapowiedzieli termin około siedmiu miesięcy – wyjaśnia prokurator.

 

Dopiero po jej otrzymaniu śledczy wrócą do przesłuchań i dalszych czynności. Czynności obejmują zarówno działania personelu medycznego, jak i osób kierujących placówkami w Jaworze i w Legnicy.

 

Dlaczego ta sprawa wywołała tak duże poruszenie

 

Sprawa od początku budziła ogromne emocje, ponieważ w tym samym czasie, gdy dla ciężko chorej pacjentki z Jawora nie udało się znaleźć miejsca na OIOM-ie, na oddziale intensywnej terapii Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego przez ponad dwa i pół roku przebywał mąż ówczesnej marszałek Sejmu Elżbiety Witek. Prokuratura informuje, że na ten moment nie ma planów przesłuchania Elżbiety Witek.

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (2)

WYRÓŻNIONE KOMENTARZE

Pozostałe komentarze

FhkkFhkk

8 3

Oborowa mówiła, że im czyli pisiorom to się należy.

10:39, 23.01.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%