Pierwszy dzień Satyrykonu zakończył się koncertem Katarzyny Nosowskiej i Błażeja Króla na dziedzińcu Akademii Rycerskiej. Choć duet przyciągnął sporą publiczność, a bilety sprzedały się dobrze, sam występ miał charakter raczej kameralny i zachowawczy. Zamiast mocnego wejścia i wyrazistej scenicznej energii, publiczność dostała starannie ułożony zestaw utworów, które bardziej pasują do słuchania w samotności niż do festiwalowego wieczoru na otwartej scenie.

Nosowska i Król zaprezentowali materiał ze wspólnego albumu „Kasia i Błażej”. To płyta spokojna, momentami melancholijna, która trafia głównie do osób szukających muzyki do słuchania w skupieniu. Na koncercie ta formuła nie do końca zdała egzamin. Scena była oszczędna, kontakt z publicznością ograniczony, brakowało, a całość była dość jednostajna. Niektóre momenty, jak reinterpretacje znanych utworów czy pojedyncze aranżacje z wyraźniejszym rytmem, wywoływały zainteresowanie, ale trudno mówić o większym poruszeniu.
[FOTORELACJA]22303[/FOTORELACJA]
Publiczność była raczej wsłuchana niż porwana. Atmosfera przypominała bardziej wieczorne słuchowisko niż wydarzenie inaugurujące jeden z najbardziej rozpoznawalnych festiwali w kraju i na świecie, a jego ranga tego wymaga, tylko czy wystarczy tu nazwisko wokalistki Hey? To nie był koncert zły, ale trudno go uznać za trafione otwarcie festiwalu. Jego intymna, wyciszona formuła mogłaby lepiej wybrzmieć w klubowym wnętrzu niż na dużej plenerowej scenie. Zamiast energii na początek Satyrykonu, widzowie dostali zamknięty w sobie występ, który sprawiał wrażenie skierowanego głównie do tych, którzy już znają i rozumieją duet Nosowska/Król.
[WIDEO]17862[/WIDEO]
Przed nami sobota, kolejny dzień Satyrykonu i sporo okazji, by tempo wzrosło. W programie kolejne wystawy i Tymon Tymański z projektem „Republikacje”. Publiczność usłyszy przeboje kultowej formacji Republika i trudno oprzeć się wrażeniu, że najważniejsze jeszcze przed nami.

W.00:05, 14.06.2025
Serio? Byłam chyba na innym koncercie. Pojechaliście po dobrej, bujającej się muzyce. Był kontakt z publicznością. Był żart. Była dobra muzyka.
Nie ma to jak zjechać wydarzenie, na które wielu czekało od dawna w tym smutnym mieście.
Pozostałe komentarze
grzecznie słuchali23:51, 13.06.2025
Mieszkańcy naszego miasta lubią posłuchać piosenek jeden raz. Spokojnie bez skakania.
Obiektywny6604:12, 14.06.2025
Ocena pani redaktor to już tradycja zawsze źle i zawsze niedobrze, jakaś fobia na to co dzieje się w Legnicy. Nawet jakby metro budowali też będzie źle.
Dno05:08, 14.06.2025
Jaka Qpadziura takie koncerty.
Hjkll07:42, 14.06.2025
Lecz się dyżurny psycholu.
Japa08:04, 14.06.2025
dyżurny robolu. Doopsko dalej TRZASKa??
Jkll12:05, 14.06.2025
Buda śmieciu pisowski , miłośniku alfonsa batyra.
MeD11:06, 14.06.2025
Satyrykonem jest ten artykuł...mogła Pani pojechać do Opola na koncert "Odgrzewane kotlety 2025". Na pewno by coś przypadło do gustu.
tylko11:24, 14.06.2025
KOncert spoko, tylko po co nazywać to Satyrykonem?
Kaśka7718:52, 14.06.2025
I każdy kto kupił bilet wiedział na kogo idzie… na szczęście mamy w końcu dobrą muzykę a nie samo disco Polo… wreszcie coś się dzieje w tym smutnym mieście… oby tak dalej wreszcie w legnicy dobry koncert z pełną publicznością i pełen rynek
Nowy kolor worków na śmieci. Nie każdy go dostał
Paleta kolorów jest długa. Ale wiem, że tęczowy kolor jest dla .............
vvv
11:34, 2026-01-14
Jechał pod wpływem narkotyków, ale to nie wszystko
Bóg tak chciał.
Effka
11:23, 2026-01-14
Zaginął 36-letni mieszkaniec Legnicy
Zdjęcie samych oczu to za mało.
Eghj
11:20, 2026-01-14
Dolny Śląsk wjeżdża w przyszłość koleją
Na baterie to może być pilot do telewizora
Eko śmiecie
11:18, 2026-01-14