Sobota w Spiżarni należała do Alexa Carlina, gitarzysty, wokalisty, pianisty, showmana. Bohater wieczoru zafundował legniczanom ponad trzy godziny niemałych emocji. Kim jest? Czarodziejem gitary, czy szatanem?

Koncert rozpoczął się kilkanaście minut po dwudziestej. Na początek bohater wieczoru wystąpił sam. Szczupły i niepozorny facet z rozwianymi włosami pokazał, co potrafi. A potrafi wiele. To jak „rozmawia” ze swoją gitarą było wręcz niesamowite, aż trudno uwierzyć, że z instrumentu można tyle wydobyć. Niewielu muzyków potrafi grać na gitarze trzymając ją na plecach, Alex pokazał, że należy do tej nielicznej grupy. Kiedy publika myślała, że już nic nie jest w stanie jej zadziwić, na scenie stanął ZajeBeasty Boys. I znów pełne zaskoczenie. Ściany Spiżarni zatrzęsły się od dźwięków dwóch gitar. Polsko angielskie teksty, ciekawe i zaskakujące dopełniły tego, co wydobywali ze swoich instrumentów muzycy. Na koniec doszła perkusja i znów, wszyscy, którzy myśleli, że nic nie jest ich w stanie zaskoczyć mile się rozczarowali. Trzej muzycy dobrze się bawili wciągając do zabawy publikę.
Dźwięki gitary i charyzmatyczny głos Alexa, wspaniały kontakt z ludźmi. Polsko – angielskie teksty, bardzo ekscentryczne nawiasem mówiąc, wszystko to sprawiło, że chciało się go słuchać jeszcze i jeszcze. Może jeszcze kiedyś wróci…[FOTORELACJA]3542[/FOTORELACJA]

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu lca.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz