Ceramic Jazz Band, New Bone, Beata Przybytek z Dorotą Zaziąbło i Janusz Muniak z zespołem - to cztery grupy, które zaprezentowały się na Legnica Jazz Day w hotelu Qubus.
Artyści porwali legniczan własnymi aranżacjami muzycznymi, ale nie zabrakło też klasycznych utworów jazzowych, znanych każdemu koneserowi tych charakterystycznych dźwięków.
Pierwsi na scenie pojawili się muzycy z Bolesławca Ceramic Jazz Band. Oryginalna nazwa zespołu wpadła im do głowy całkiem przypadkiem, podczas grania jednego z koncertów na imprezie ceramicznej. Muzycy zagrali utwory jazzowe i okołojazzowe. Podczas koncertu w hotelu Qubus, artyści bazowali jednak na standardach. Grupa aktualnie pracuje nad pierwszą płytą.
Dorota Zaziąbło dodaje, że obie panie współpracują razem już długo i przynosi to oczekiwane efekty. Każda z nich ma jednak swoje małe marzenie muzyczne. - Na pewno chciałybyśmy w przyszłości zagrać z artystami niekoniecznie jazzowymi ze sceny polskiej i światowej – kontynuuje Dorota Zaziąbło grająca na instrumentach klawiszowych.
Artystka nie zdradza jednak kogo ma na myśli. Wokalistka zapytana o odbiorców muzyki jazzowej przyznaje, że jest ona dla ludzi otwartych, wrażliwych, którzy podążają za dźwiękami, rezygnując ze schematów.
Panie najczęściej koncertują na festiwalach jazzowych. W Legnicy są już kolejny raz, kilka lat temu wystąpiły w klubie Blue Monk.
Kudyk przyznaje, że nie ma większego znaczenia, czy gra się na dużych koncertach jazzowych, czy też w klubach muzycznych, jeśli oddaje się całe serce temu, co się naprawdę kocha. Tak właśnie jest w jego przypadku. - Jestem spełnionym artystą, ale nigdy nie mówię stop.
Jako ostatni na scenie wystąpił Janusz Muniak z zespołem. Saksofonista tenorowy, aranżer, kompozytor, lider zespołów, należy do grona najbarwniejszych postaci polskiego jazzu. W latach 1968-1973 grał w zespole Tomasza Stańki Jazz Darings, jednym z najlepszych w historii polskiego jazzu.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz